Kibice, ultras, oprawa meczowa

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post autor: gringo7 » 03 lis 2007, 17:35

Jeszcze takie przemyślenie o dopingu.
Jeśli chodzi o to, to moim zdaniem wcale nie jest istotny aspekt sporu z na lini kibice-zarząd, bo takie spory zawsze były, są i niestety będą. Chodzi o osobe, kogoś kto poprowadzi doping, a ja jak i pewnie jakieś 80% kibiców uczeszczających reularnie na mecze nie wyobrażam sobie, żeby tą osobą nie był Staruch. Co jak co, ale on stał sie praktycznie symbolem żylety i oczywiste wydaje sie mi, że nie ma osoby, która byłaby lepsza od niego w tym co robi.
Bienias pisze:Jak bylem gowniarzem lubilem sobie pospiewac na gosci i ponapinac ale z wiekiem zrozumialem ze to jest zalosne. Byl taki moment na Legii ze sie nie spiewalo na przeciwnikow i bylo bardzo kulturalnie. wrecz warto bylo przychodzic.
I nadal tak jest(nie licząc obecnego sezonu:D ). Na żylecie w poprzednim sezonie panowała zajebista atmosfera, zreszta jak na całym stadionie i nie chodzi już o jakies bluzgi, bo najczesciej zamykały sie one w 5-10 mintach wymiany uwag:).
Bienias pisze:Ale jednego oczekuje- pelnej frekwecji normalnych kibicow na nowym stadionie kosztem bydla z Wilna
Ta, warto dodać, że sporo osób dostało zakazy chociaz nawet nie ruszyli sie z miejsca na trybunie. Profilaktyczne zakazy?

A Waltera trafnie podsumował Zico, zreszta on sam sie kompromituje wygadujac takie rzeczy.

Wróć do „Polska”