Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 04 lis 2007, 3:40

Nadszedł wielki dzień, a za kilka godzin nadejdzie wielka chwila... chwila, na którą długo czekałem :] Nie wierzę, że dla któregokolwiek fana, działacza, piłkarza Interu bądź Juventusu jest to zwykły mecz, tylko o 3 punkty. To jest mecz o prestiż, który jest ważniejszy niż punkty :P Fakt- 3 pkty z Interem są matematycznie tyle samo warte, co 3 pkty z Empoli np ale satysfakcja z pokonania Interu byłaby milionkrotnie większa i dużo więcej warta niż 3 oczka. Mecz jest dla mnie osobiście bardzo ważny, być może najważniejszy w sezonie ale nie w kontekście punktów (bo sezon długi, a to tylko jedno spotkanie) ale tego właśnie uczucia, które tak trudno opisać :P Nie chodzi tu o jakąś zemstę, bośmy sobie sami naważyli piwa z tą całą aferą. Uczucia, jakimi darzą się kibice, wypowiedzi piłkarzy, działaczy (tych byłych także :P ) dodają smaczku. Moim zdaniem mobilizacja dużo większa w obozie Starej Damy. To my spadliśmy ze szczytu na dno, to my wspinamy się ponownie na ten szczyt :P To my mamy coś do udowodnienia Zlatanowi, ale nie tylko jemu. Także innym, którzy opuścili nas w potrzebie... Capello, Canna, Zambro i cała reszta. Wielkim osiągnięciem byłoby pokazanie światu, że Juventus to jedność, wspaniali zawodnicy, którzy poświęcili/poświęcają lata swojej kariery, by odzyskać honor i to są prawdziwi Mistrzowie, nie tylko na boisku ale i poza nim. Oni pokazali światu co się naprawdę liczy i dla kibiców Juventusu było to ważniejsze niż jakikolwiek puchar. Nie udowodnimy tego wszystkiego wygrywając z Empoli czy Livorno ale z Interem właśnie, Mistrzem i najsilniejszą w tym momencie drużyną w Italii. Dlatego ten mecz jest tak ważny nie tylko dla kibiców ale i dla piłkarzy. Dlatego liczę na 200% zaangażowania i przynajmniej remis :P

Obrona... chyba nie widzę innej możliwości jak Grygera - Legro - Chiellini - Molinaro. O występ Grygery i Chielliniego raczej się nie boję ale Molinaro... niby gra dobrze ale popełnia drobne błędy. Boje się, że przy klasie zawodników Interu, takie błędy moga zadecydować. No i Legro.... Legro, to Legro :roll: Jeśli popełnisz w tym meczu babola, to osobiście pojadę do Turynu i wepchnę Ci ten nowy kontrakt do gardła :twisted: noo 8) (-> wysłałem do niego takiego smsa więc powinno być dobrze).
Pomoc- i tu mamy pole do popisu. Myśle, że będzie to wyglądało tak od lewej Nedved - Zanetti - Nocerino - Hasan. Nedved i Nocerino wypoczęci, typowe walczaki, o mobilizację nie trzeba się martwić. Nedved jest nam potrzebny, kiedy Pavel gra dobrze, wtedy Juventus gra dobrze. Na środek jest jeszcze Almiron no i Tiago. Dobry bedzie też wariant z Almironem (u boku czyściciela Nocerino), gdyż w tym meczy strzały z dystansu mogą być kluczem (Nedved, Almiron właśnie) ale myslę, że na początku może nieco bardziej asekuracyjnie, Zanetti jest chyba lepszy w defensywie. Tiago zagrał dobrze z Empoli ale IMO nie zasłużył jeszcze na to, by wyjść przeciwko Interowi w pierwszym składzie. Prawa strona- w zasadzie nie zdziwie się, jeśli zobaczymy tam Iaquinte (oszczędzanego z Empoli) ale to wariant ofensywny. Pewnie później wejdzie Camor, szarpnął pare razy z Empoli ale sam Ranieri mówił, że nie jest jeszcze gotowy na 90min.
Atak- no nie widzę innej możliwości jak Alex - Treze. Obecność tego drugiego nie podlega dyskusji, natomiast jeśli chodzi o Alexa, to Ranieri przeprowadził z nim indywidualną rozmowę i powiedział, że na niego liczy szczególnie w tym meczu, że to on ma poprowadzić drużynę do zwycięstwa. Występ od 1. minuty prawie pewny.

Oczekiwania?? Wybaczę porażkę, wliczam ją w ryzyko. Wszak klasy Interu nie trzeba nikomu przedstawiać. Szeroka, doświadczona i bardziej zgrana kadra, równa wysoka forma, efektowna gra, pozycja w tabeli itp itd jednak po naszej stronie powinno być zaangażowanie, determinacja i boiskowa złość. Oczekuję, że wszyscy zawodnicy, bez wyjątku będą gryźć trawe do ostatniej minuty. Wiele złego nas w ostatnim czasie spotkało, powrót na szczyt i tak musi potrwać kilka latek, dopiero się rozpoczął na dobrą sprawę i ewentualna porażka będzie oznaczać tylko tyle, że po prostu jest jeszcze za wcześnie. Zwycięstwo zajebiście bardzo mnie ucieszy ale porażka też nie załamie, bo nie jest to mecz o życie, a proces odnowy musi potrwać 8) Dlatego zwycięstwo byłoby czymś pięknym, takim malutkim cudem :) a remis bedzie dla mnie sukcesem. Lepiej też dla dobra ligi, by Juventus wygrał ten mecz, bo nie chciałbym, żeby Inter zbyt wcześnie odskoczył od reszty stawki.

No i cóż można więcej napisać... Szabelki w dłoń i zgotujmy Interowi piekło :)

Wróć do „Włochy”