Obrona... chyba nie widzę innej możliwości jak Grygera - Legro - Chiellini - Molinaro. O występ Grygery i Chielliniego raczej się nie boję ale Molinaro... niby gra dobrze ale popełnia drobne błędy. Boje się, że przy klasie zawodników Interu, takie błędy moga zadecydować. No i Legro.... Legro, to Legro
Pomoc- i tu mamy pole do popisu. Myśle, że będzie to wyglądało tak od lewej Nedved - Zanetti - Nocerino - Hasan. Nedved i Nocerino wypoczęci, typowe walczaki, o mobilizację nie trzeba się martwić. Nedved jest nam potrzebny, kiedy Pavel gra dobrze, wtedy Juventus gra dobrze. Na środek jest jeszcze Almiron no i Tiago. Dobry bedzie też wariant z Almironem (u boku czyściciela Nocerino), gdyż w tym meczy strzały z dystansu mogą być kluczem (Nedved, Almiron właśnie) ale myslę, że na początku może nieco bardziej asekuracyjnie, Zanetti jest chyba lepszy w defensywie. Tiago zagrał dobrze z Empoli ale IMO nie zasłużył jeszcze na to, by wyjść przeciwko Interowi w pierwszym składzie. Prawa strona- w zasadzie nie zdziwie się, jeśli zobaczymy tam Iaquinte (oszczędzanego z Empoli) ale to wariant ofensywny. Pewnie później wejdzie Camor, szarpnął pare razy z Empoli ale sam Ranieri mówił, że nie jest jeszcze gotowy na 90min.
Atak- no nie widzę innej możliwości jak Alex - Treze. Obecność tego drugiego nie podlega dyskusji, natomiast jeśli chodzi o Alexa, to Ranieri przeprowadził z nim indywidualną rozmowę i powiedział, że na niego liczy szczególnie w tym meczu, że to on ma poprowadzić drużynę do zwycięstwa. Występ od 1. minuty prawie pewny.
Oczekiwania?? Wybaczę porażkę, wliczam ją w ryzyko. Wszak klasy Interu nie trzeba nikomu przedstawiać. Szeroka, doświadczona i bardziej zgrana kadra, równa wysoka forma, efektowna gra, pozycja w tabeli itp itd jednak po naszej stronie powinno być zaangażowanie, determinacja i boiskowa złość. Oczekuję, że wszyscy zawodnicy, bez wyjątku będą gryźć trawe do ostatniej minuty. Wiele złego nas w ostatnim czasie spotkało, powrót na szczyt i tak musi potrwać kilka latek, dopiero się rozpoczął na dobrą sprawę i ewentualna porażka będzie oznaczać tylko tyle, że po prostu jest jeszcze za wcześnie. Zwycięstwo zajebiście bardzo mnie ucieszy ale porażka też nie załamie, bo nie jest to mecz o życie, a proces odnowy musi potrwać
No i cóż można więcej napisać... Szabelki w dłoń i zgotujmy Interowi piekło


