Otoczka tego meczu jest smerfastyczna.Licze na swietne pilkarskie widowiskow.Oby nie wyszly z tego pilkarskie szachy i kopanina - chociaz czerwone kartki w tym meczu z checia bym obejrzal.
To glownie oboz Starej Damy dorobil do tego spotkania ideologie ktora u niektorych przerodzila sie w psychoze.Ewentualne zwyciestwo Starej Damy wbrew mniemaniu niektorych nie bedzie oznaczac iz degradacja turynczykow byla niesluszna ukartowana przez Inter - w przypadkach glebokich zaburzen rzeczywistosc pojawia sie wersja o spisku Mediolanu - natomiast mistrzostwo czarno-niebieskich jest kolokwialnie mowiac z dupy.
Niewielu zapewne zdziwi to iz bede w tym spotkaniu kibicowal Interowi.Dobrze poinformowani aczkolwiek nie znajacy mnie ludzie wiedza ze kibicuje Interowi w przerwach od kibicowania Milanowi.A moze odwrotnie?Sam juz nie wiem.
Odnosnie nazewnictwa tego spotkania - "Derby Italii".To tylko nazwa dla mnie nie ma znaczenia.Jak bardzo by nawet glupia nie byla to i tak nie przebije w tym elemencie okreslania spotkania Realu z Barcelona "Derby Europy".
Delektujmy sie dzisiejszym meczem.


