Mimo wszystko bardzo zły nie jestem, w drugiej połowie zagraliśmy moim zdaniem dobrą piłkę. Najbardziej podobała mi się postawa po wyrównaniu, niedopuściliśmy Juventusu do ani jednej sytuacji podbramkowej, więc wielkich nerwów nie było.
Suazo o tyle bym uspawiedliwiał, że większość sytuacji, które zmarnował sam sobie stworzył. Zlatana wcale bym tak bardzo nie krytykował, był dobrze kryty, ale wywalczył sporo fauli, w tym, ten po którym nieuznaną bramke strzelił Cuchu. Szwed mocno zirytował mnie raz kiedy fatalnie rozegrał piłkę w sytuacji, gdy mógł paść gol na 2-0.
W defensywie zdecydowanie odstawał Cordoba, w pierwszej połowie spowodował grożną sytuacje z wolnym Del Piero, w drugiej tyłek uratował mu J. Cesar (a miałby juz 4 gola Kolumbijczyk
Samuela pominę bo to oczywistość, ale bardzo podobał mi się Chivu, osobiście byłem entuzjastą jego transferu i czuję sporą satysfakcę - bezbłędny w defensywie, a jeżeli chodzi o bicie wolnych to mamy zdecydowanie drugą opcję po Figo.
Niedosyt łagodzi równiez wpadka Romy, ale pamietajmy, że w tej rundzie czekają nas jeszcze mecze z Fiorentiną, Milanem i Lazio (może obecnie nie zachwycaja, ale zawsze byli dla nas ciężkim rywalem), z którymi Rzymianie już grali, więc te +3 to nic wielkiego. Moim zdniem losy scudetto w wielkim stopniu zależą od piłkarzy Romy, oby więcej meczy jak ten z Empoli w ich wykonaniu.
Osobny zdanie trzeba powiedziec o pomocy - w wyjściowym składzie mieliśmy trzech klasycznych skrzydłowych i niestety w pierwszej połowie było to aż nazbyt widoczne. Cambiasso świetny, ale brakowału mu wsparcia. Kierunek transferowy w okienku oczywisty jak dla mnie
Czytam komentarze, jaki to piękny mecz był wczoraj, ale do końca zgodzić sie nie mogę, pierwsza połowa był słabiutka, a mecz wszak z dwóch połówek się składa.



