Cóż, tak grają przeciwko Bayernowi - Eintracht przyjechał po remis i wywiózł remis. A to, że mieliśmy miażdżącą przewagę to juz szczegół. W piłce liczą się bramki a tych (niestety) w sobotę nie było. A gdyby padła choć jedna, to jestem przekonany, że bysmy ich pojechali jak wcześniej Cottbus - bo taki to mniej więcej był meczAkarin pisze:.. jako komentarz powiem, że oddaliśmy ponad 40 strzałów na bramkę przeciwnika. Nie strzeliliśmy bramki. Zagraliśmy jednak dość dobry mecz. A Eintracht zabijał piłkę.
Ale mówi się trudno. Trzeba sobie odbić na Boltonie, a jednocześnie nie stracić dużo sił, bo juz w sobotę (wspaniałe ustawienie terminarza BL, nie ma co) jedziemy do (jeszcze) mistrza Niemiec - a tam już nie możemy sobie pozwolic na dalszą stratę punktów.


