FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 11 lis 2007, 1:02

revan pisze:Pisałem już wcześniej, że nie wydaje mi się, żeby Frank potrafił jeszcze coś z tej ekipy wykrzesać. Myślę, że i samemu Holendrowi brakuje już motywacji, żeby jeszcze coś z tą ekipą osiągnąć. Prawdopodobnie brak znaczącego trofeum w klubowej gablocie na koniec tego sezonu będzie oznaczać dla Rijkaarda zakończenie współpracy z drużyną z Camp Nou.
A kogo bys widzial jako jego nastepce? Tak z ciekawosci sie pytam. Bo nie ulega watpliwosci, ze sukcesy w ostatnich latach i powrot do czolowki klubow europejskich przez FCB to rowniez jego zasluga (stabilizacja, chec sprowadzenia odpowiednich pilkarzy etc.). O braku motywacji, pomyslu na prowadzenie druzyny, zwolnieniu Ryjka i tego typu sprawach winnismy chyba pisac na powaznie dopiero w momencie, kiedy ten sezon nie zakonczy sie naszym powodzeniem. Ergo: jezeli na przyklad nie wygramy ponownie La Liga.
Krzysztof Jarzyna pisze:Powiedzial to gosc, ktory kilka postow wczesniej napisal, ze Barcelonie nikt nie zagrozi. Paranoja? Nie, u Ciebie - normalnosc.
Nadal osobiscie twierdze, ze nikt mimo slabszej formy FCB nie bedzie w perspektywie calego sezonu w stanie jej powaznie zagrozic. Co nie zmienia faktu, ze jest to z mojej strony jedynie gdybanie, bo co pokazal poprzedni sezon nic nie da sie stuprocentowo przewidziec, futbol jest zupelnie nieprzewidywalny. Wiec gdzie widzisz te paranoje Frustracie z Madrytu?
Krzysztof Jarzyna pisze:Jak nie umiesz ironizowac to nie ironizuj, bo szkodzisz sobie tylko. To jest rada, oczywiscie nie musisz sie do niej stosowac.
A teraz wsluchaj sie w glos Boga: za "mierdki" 2 WP.
A ktos bedzie arbitralnie rozstrzygal o powodzeniu moich rzekomych ironicznych komentarzy? :o I skad wiesz jakie maja one zastosowanie? No, tak, istotnie masz cos z Boga.

Wróć do „Hiszpania”