FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post autor: Berik » 11 lis 2007, 18:46

Najbardziej mnie wkurza i to od dosc dawna, ze Ryj nie wyciaga zadnych wnioskow. W mistrzowskich sezonach, po porazce badz remisie, od razu przyszla rehabilitacja i przejechanie sie po przeciwniku. Teraz nasza gra, to zenada i wstyd. W sumie wyniki na wyjazdach, mnie, az tak nie dziwia, bo i na Camp Nou to nie ten sam zespol. Owszem wygrywamy wszystko na wlasnych smieciach ale dlaczego? odpowiedz jest prosta: bo sie nas boja. Rangers, Betis...po 1 co to za zespoly? a po 2 oni w ogole nie grali. Jestem ciekaw, kiedy zagamy na Camp Nou z przeciwnikiem, ktory umie grac i kopac pilke i co najwazniejsze-przyjedzie po 3 pkt. Moze dlatego gra u siebie wszystkich tak zachwyca, bo na wyjazdach prezentujemy poziom 3 ligi? :roll:


Wiecie co wam powiem? nie zdziwie sie, jesli Real znow wygra :? Raul w formie- Real z pucharami. Madryt wygrywa mecze ze slabiakami, nawet jesli nic nie prezentuje(powtorka z zeszlego sezonu). I co najwazniejsze Schuster zmienia cos w sposobie grania...a u nas nic. Beznadziejny Ronni i Henry graja, zamiast siedziec na lawie, Xaavi nawet slabo, a o Zambro sie nie wypowiadam. Gorzej od R10 i Titiego grac sie nie da, wiec zaryzykowalbym Santiego z Eidurem na ataku. O mlodzikach nic nie mowie, bo oni nie maja ciagnac naszej gry, tylko co najwyzej dodac swiezosci i mlodzienczej fantazji. Nie mozna ich poddawac takiej presji , bo sobie zwyczajnie z tym nie radza: patrz Bojan w Getafe i nurkowanie przpelatane potykaniem sie o wlasne nogi.

Wróć do „Hiszpania”