No coż. Rok temu po zdarzeniach na Sycylii pisałem o populizmie decyzji decydentów Calcio. Nie minęło zbyt wiele czasu i już Ci sami idioci, którzy zowią się kibicami, dali o sobie przypomnieć. Juz nawet nie obchodzi mnie kto zaczał, z czyjej winy, jak, bo dla mnie jako kibica zainteresowanego tylko sportowa rywalizacja jest to zupełnie nieistotne. A wszystko to dlatego, że w ubiegłym sezonie poza debilnym zamykaniem stadionów (które uderzyło w prawdziwych kibiców), zmiana godzin rozgrywania meczów i ogólnym straszeniem przysłowiowego dziada przysłowiowym workiem nie zrobiono nic w kierunku poprawy bezpieczeństwa na stadionach i wokół nich. Scenariusz po wydarzeniach w Arezzo pewnie bedzie ten sam. W końcu wszystko wróci do normalności, aż do kolejnej głupiej smierci w stadionowych, lub jak tam kto woli, kibicowskich zamieszkach.
Szkoda, mi tylko że mecz Interu sie nie odbył. Dokładnie, szkoda mi tylko tego, bo chciałem sobie obejrzeć Inter. Z drugiej strony zawodnikom na pewno przyda się odpoczynek, a Lazio mimo osiąganych wyników słabiakiem nie jest i jeśli kilku zawodników tj. Materazzi czy Stankovic wróca do składu nie będe płakał. Dobrze, że Juve i Viola traca punkty.
Forza Inter!



