baziu pisze:Bardzo dużo setek nie wykorzystanych przez Ben Arfe i Benzeme (przy akcji gdy wychodził sam na sam spalonego nie było).
Ben Arfa nieźle sobie dzisiaj poczynał. Woził Marsylczyków. Czasami za bardzo wierzy w swoje możliwości. Zaliczył zbyt dużo strat. Skuteczność ['] I nie tyczy się to tylko BA, ale wszystkich zawodników Lyonu. Benzema też zmarnował swoja sytuacje. Wszedł w drugiej połowię za Freda. Dziwi mnie, że młody francuz nie grał od początku. Jego strzały były przynajmniej w światło bramki. Kolejna głupia zmiana to ściągnięcie z boiska Govu. Bardzo aktywny. Mógł też strzelić, ale Mandanda dzisiaj bronił kapitalnie.
Druga połowa wyglądała tak jak napisałeś. Ataki Lyonu i groźne kontry Marsylii. W ostatnich minutach goście stworzyli sobie 2 doskonałóe sytuacje bramkowe. Przy pierwszej fatalne podanie Nianga do Valbueny(?). Pogromca Liverpoolu byłby sam na sam z Vercoture i różnie mogło być. Potem akcja Nianga... Szkoda, że nie przelobował bramkarza. Miałby hat tricka. :mać:



