Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 12 lis 2007, 15:51

Zwycięstwo spokojne i niezbyt wymęczone. Początek był dosyć wyrównany. Owszem, Blackburn oddało groźny strzał w słupek, ale było to wówczas po dość dziwnej decyzji sędziego, który nie zauważył faulu na Ronaldo. Fakt, że Portugalczyk kładł się wczoraj bardzo często, ale wtedy akurat co do przewinienia nie miałem wątpliwości.

Później grał już raczej głównie Manchester, a Gottagers co najwyżej posiadali od czasu do czasu piłkę. Spokojnie ten mecz można było wygrać wyżej, ale oczywiście jestem zadowolony. Nie będę nikogo szczególnie wyróżniać, ani nikogo ganić, bo nie ma za co. Nikt się specjalnie nie wyróżnił na plus i na minus. Ronaldo strzelił dwa gole, ale nie grał jakiegoś wybitnego meczu. No jakbym już musiał komuś dać laurkę, to chyba bocznym obrońcom - Brwon i Evra na wysokim poziomie. Ale powtórzę, cała drużyna grała dobrze i przede wszystkim inteligentnie, nie narzucając sobie za szybkiego tempa.

Zaskoczył mnie na plus Ferguson i zaryzykował grę od 1 minuty jedynymi napastnikami jakich mamy w tej chwili. A wiadomo, że Saha wciąż nie może grać 90 minut. Tym bardziej było ryzyko, że gdyby długo utrzymywało się 0:0 to nie mielibyśmy napastnika do wprowadzenia. Ale na szczęście nie było takiej potrzeby. I Louisa mógł zmienić Nani, który pokazał notabene kilka ładnych zagrań.

To by było na tyle. Nie ma co się rozpisywać, bo mecz raczej bez historii.

Wróć do „Anglia”