A ja bym sie zastanowil nad sprzedaza po sezonie Ronaldinho. I mowie to calkiem powaznie. Jest wielkim pilkarzem ale nie mozna powtarzac bledow Realu z okresu Pereza. Tam wielkie gwiazdy trzymano i trzymano, az w koncu wypalily sie w Madrycie i potrzebowaly nowego bodzca do gry; patrz Figo i Ronaldo. Poki Ronni jest wart 60 baniek, to bym to wykorzystal...watpie, czy moze u nas osiagnac wiecej, niz zdolal. 1,5 roku beznadziejnej gry w jego wykonaniu(z przeblyskami), to stanowczo za malo dla takiego grajka. I mowie to z cala odpowiedzialnoscia: Ronni na sprzedaz i odebrac mu opaske kapitanska, bo opaska dla niestarajacego sie zawodnika to kpina. W ogole juz duzo wczesniej pisalem, o tym, ze Ronni nawet nie probuje pokazac, ze walczy i biega(pamietasz Pawel?). Sprzedac go za grube pieniadze i zainwestowac w Hunteelara czy Maxiego Rodrigueza - to jest moj pomysl. Brazylijczyk wiecej u nas nie osiagnie, apogeum formy dawno ma za soba, a teraz widoczna jest tylko i wylacznie tendencja znizkowa; tu nawet nie ma mowy o sinusoidzie formy. Z niego Ryj wiecej nie wyciagnie, bo jesli posadzi go na lawe, to sie wkurzy; a jesli nie posadzi , to nic sie nie zmieni w jego grze. Chcialbym sie mylic, ale Ronni to wypalony gracz na Camp Nou.
PS: ciekawe jak dlugo bede czekal, az ktos wyzwie mnie od bezboznikow i niewdziecznikow;] wdzieczny Ronniemu jestem, za pare lat zajebistej gry...ale jego era sie skonczyla.



