Rijkard już przecież kombinował z systemem gry i żadnych pozytywnych skutków to raczej nie przyniosło. Jeśli więc teraz tez zmieni taktykę (nieważne, czy na 4-4-2 czy znowu na to jego 3-4-3) to pewnie sposób gry nie zmieni się wiele - bo zapewne na papierze "przesunie" Ronaldinho do pomocy - zmiana, że hej. A Brazylijczyk, reszta drużyny zresztą też, i tak będzie dalej grał swoje (to akurat nie zarzut w stosunku do Ronaldinho, po prostu Rijkard to nie Chuck i z bobra taboretu nie zrobi). A na jedyną zmianę jaka według mnie naprawdę mogła by coś zmienić w naszym sposobie gry Rijkard się chyba nie odważy - już kiedyś pisałem, że jeśli 4-3-3 przestanie działać to warto by rozważyć ustawienie 4-4-2 z rombem w środku pola. Ale nie Toure-Xavi-Iniesta-Ronnie (bo tu tak naprawdę nic się nie zmienia) tylko Marquez-Toure-Xavi-Iniesta. A w ataku Henry i Ronaldinho/Messi
W każdym razie, co Rijkard wymyśli, jeszcze zobaczymy - natomiast odnosząc się do ostatniej sprawy, to mam nadzieję że Frank będzie miał czas żeby spokojnie popracować do końca sezonu - i wtedy się go dopiero oceni, za cały sezon pracy. No chyba, że w najbliższych meczach będziemy grali gorzej niż źle i tę rundę zakończymy nie na miejscu pierwszym czy drugim, ale gdzieś w okolicach piątego - bo to już nawet dla mnie będzie jasny sygnał, że czas Rijkarda dobiegł końca.



