Ciekawa teoria biorąc pod uwagę to, że Argentyna zagrała raptem 5 meczów z dobrymi europejskimi zespołami, z JRR w składzie, z czego przegrała tylko jeden (towarzyski z Hiszpanią). Dwa remisy z Niemcami, a z tego co pamiętam Argentyna wcale nie grała w nich źle. Jeśli chodzi o mecze z Brazylią to trudno zwalać winę na Riquelme. Warto jednak przypomnieć sobie jego znakomity występ przeciwko Brazylii w eliminacjach MŚ 2006.Mentor pisze:Kiedy dodamy jeszcze do tego, że Roman gra słabo kiedy tylko trafi na klasowego rywala (z Europy najlepiej) to wychodzi nam, że Argentyna wciąż ma problem.
Mam wrażenie, Mentor że swoją teorię oparłeś jedynie o ostatni finał Copa America.


