Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 20 lis 2007, 1:21

Marta M. pisze:Skoro wygralismy z Portugalia to czemu nie mozemy wygrac z Wlochami lub Francja? Skoro Szkocja potrafila 2 razy ograc Francuzow to my nie mozemy?
Skoro Grecja potrafila wygrac mistrzostwo to i Polska moze, no nie?
Podobno człowiek gdy przestaje marzyć umiera więc Marta nie przestawaj a za kilka miesięcy przynajmniej będziesz miała z czego spadać bo na razie próbujesz ukraść gwiazdkę z nieba. Nie wiem na jakiej podstawie w ogóle przyjmujesz do świadomości że Polska może zagrać kilka bardzo dobrych meczów pod rząd jak ten z Portugalią który był jednym na 13 spotkań (pominąłem jeszcze jakiś nasz wypasiony mecz?) a reszta była co najwyżej przeciętna. Do tego dochodzi jeszcze to iż Portugalczycy wtedy regularnie tracili punkty na wyjazdach z kim by nie grali co nie umniejsza naszego sukcesu ale jednak. Kiedyś w sparingu rozbiliśmy też Włochów tylko co z tego :?: Euro to nie jakieś eliminacje gdzie wszystko można nadrobić i większość testuje bo próbuje coś zmienić - wprowadzić nowe twarze do gry, czy w ogóle z nowym trenerem zatrzeć złe wrażenie po wcześniejszej dużej imprezie. Tu już wychodzi doświadczenie i nie ma słabych drużyn bo z każdym można przegrać a każdy gra na 120% bo każdy mecz może zaważyć. I bym nie liczył że Ronaldo czy inne Lampardy właśnie nie będą tak grały mimo że w eliminacjach mogły przegrać np nawet z Wyspami Owczymi i wszystko co wydarzyło się w eliminacjach oddzieliłbym grubą kreską i zapomniał że ktoś z kimś miał jakieś problemy. A takie przypadki jak Grecja codziennością nie są i śmiem twierdzić że teraz nie zajdą tak daleko. Owszem można po cichu liczyć że pokonamy jakiś zespół z czołówki bo i one mogą mieć słabszy dzień a my dzień konia gdyż turnieje rządzą się swoimi prawami ale żeby od razu śnić że w każdym meczu możemy grać na bardzo wysokim poziomie co da nam medal jest dla mnie niepojęte :roll:

Jak jechaliśmy do Korei i Japonii to nawet piłkarze czuli się bardzo mocni i sami mówili że jadą walczyć o medale ( :haha: ) a teraz przynajmniej Leo widzi w naszej grze duże braki i się nie podpala zachowując zimną krew.

Edyta:
Marta M. pisze:A najwazniejsze jest to, ze przed Euro bedzie dlugie zgrupowanie kadry(gdzies slyszalam, ze az 1,5 miesiaca), w tym czasie dobry trener moze zrobic naprawde duzo, sprawic, ze nawet ci nie grajacy w swoich klubach beda w dobrej formie.. Zreszta przypomnijmy sobie jak gralo Trynindad i Tobago na MŚ - pod wzgledem przygotowania fizycznego i taktycznego nie mozna im bylo nic zarzucic.. a Polacy maja (chyba) wiekszy potencjal niz panowie z TiT..
Nie możesz porównywać naszych Orłów do graczy TiT bo jesteśmy od nich całkowicie inni i nawet najlepsi na świecie trenerzy nawet w rok nie zrobią naszych lekkoatletów tak samo wytrzymałych jak np Afrykańczyków i zawsze będziemy w maratonach dostawali od nich po tyłku. Nie należy też zapominać że reprezentacji TiT dla swoich rywali była czymś egzotycznym i zaskoczenie dobrą grą opartą na odpowiedniej taktyce była dla nich dużym plusem już na starcie. Jednak mimo to wierze że Leo przygotuje nas pod względem taktycznym, psychicznym jak i fizycznym lepiej niż Engel i Janas.


http://www.sport.pl/pilka/1,65046,4687541.html

Chciałbym kiedyś skopać tyłek Angolom i Niemcom, jak mamy z nimi przegrać to wolę abyśmy nie mieli ich w grupie :P

Wróć do „Polska”