Widzę że słowo moherowe stało się synonimem do katolickie,tradycyjne,konserwatywne.Bobohawk pisze: W moherowych rodzinach w wigilie więcej nie wolno niż w zwykły dzień
Ja też przeżywam święta inaczej niż jak byłem dzieckiem. Wtedy mocniej czekałem na Boże Narodzenie, bardziej się cieszyłem z prezentów oczywiście. Ale też sama atmosfera wydawała mi się bliższa. I myślę, że to nie ma niczego wspólnego z tą komercjalizacją na którą tak tutaj wiele osób narzeka. Mi po prostu od kilku lat święta kojarzą się z czasem, na który czekam ze względu na przerwę szkolną, a nie z czymś wyjątkowym. Myślę, że to główna przyczyna.



