Już nie gadaj, ostatnio z Evertonem też mielismy trochę szczęścia. Mówienie, że wszyscy dookoła mają szczęście tylko nie my jest nie na miejscu.PiotRoo pisze: czy my zawsze musimy być 2 razy lepsi od rywala, żeby go pokonać a nie stać nas na takie fartowne zwyciestwa jak np. Arsenal ze Spurs?
Jak już mówimy o szczęściu to Chelsea ledwo udało się wyrwać 3 pkt w meczu z Newcastle po bramce Kalou w 87'.
Też jestem zły ale nie zagraliśmy dobrego meczu. West Ham nam ewidentnie nie leży - 3 mecz z nimi, 3 porażka. Gdyby Ronaldo strzelił karnego pewnie byłoby po meczu ale no właśnie gdyby... Nie ma co mieć pretensji do Portugalczyka, to nasz najlepszy strzelec, cały czas ciągnie zespół, a niestrzelony karny, no cóż, zdarza się. Gorzej, że straciliśmy 2 bramki ze stałych fragmentów. Tak nie można. No i jak ktoś wyżej wspomniał, zupełnie nie rozumiem dlaczego w kadrze nie było Rooneya. Ja wiem, że odpoczynek itd. ale akurat dzisiaj był potrzebny. Chocby na ławce. Mając prawie w pełni zdrową zdrową kadrę, 2 zmiany do wykorzystania niedopuszczalnym jest, że kiedy WHU strzelił na 1:1 my na ławce nie mamy ŻADNEGO napastnika a Tevez został zdjęty wcześniej i jesteśmy zmuszeni kończyć spotkanie tylko z naszym 3 w kolejce do pierwszego składu napastnikiem. Chyba Ferguson myślał, że dzisiaj z WHU łatwo pójdzie. To się przeliczył. Jeśli chcemy obronić tytuł to musimy wygrywać takie mecze.



