To już historia. Mamy 3 pkt i trzeba patrzeć w przyszłość. Teraz czeka nas mecz z WHU. NA wyjeździe wygraliśmy 1:0 po bramce Robina, choć mieliśmy tam sporo sytuacji [ponad 10 celnych strzałów] to tylko raz potrafiliśmy pokonać Greena. Mam nadzieje, że u siebie też zagramy 4-4-2 i że Cesc z Flaminim tak łatwo nie odpuszczą walki o środek pola.guru pisze:Widziałem kilka powtórek i ciężko jest mi powiedzieć
WHU to nie jest łatwa do ogrania drużyna. Pamiętamy mecz z tamtego sezonu 29 strzałów na bramkeprzy kilku WHU i porażka 0:1. Tylko oni nas pokonali na Emirates
Robin nie wróci. Mam nadzieje, że wróci Rosicky i Adebayor.
W obronie nie powinno być żadnych niespodzianek.
Trzeba udanie wejsc w nowy rok



