Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 31 gru 2007, 9:03

Akarin pisze:Michał jak będziesz robić podsumowanie to zgłoś sie do mnie, chętnie pomogę :wink:
Dzięki, ale podsumowanie mam już prawie zrobione :wink: Poza tym, gdyby to była nasza wspólna praca, nie byłoby potem komu komentować i polemizować :P
Postanowiłem dodać swoją opinię na temat przyszłości danego zawodnika - tak w 1 składzie jak i w ogóle w Bayernie, i dodałem też trochę przypuszczeń/mojej opinii na temat ewentualnych transferów.

Podzieliłem to na 3 części (na raz by było za dużo) - w tym tygodniu wypuszczam "bramkarze i obrońcy" 8) Liczę na konstruktywną krytykę :spoko: I zapraszam oczywiście do polemiki.

BRAMKARZE:

Oliver Kahn – wciąż nr 1 naszej drużyny. Może wszystkiego już nie łapie (np. strzał Rakiticia z meczu z Schalke młodszy Kahn by wybił), może czasem miewa słabsze chwili (mecz ze Stuttgartem), ale jednak pozostaje cały czas czołowym bramkarzem Bundesligi. I tak będzie, mam nadzieję, do końca sezonu, po którym Olli pożegna się z zawodową piłką. Niepotrzebna była jedynie sytuacja z karą pod koniec rundy, nie do końca w sumie jasna.

Michael Rensing – „dzięki” urazowi Kahna miał okazję po raz pierwszy od dłuższego czasu rozegrac pod rząd kilka spotkań w BL i Pucharze UEFA. W zasadzie spisał się w nich bez zarzutu (może z wyjątkiem meczu z Crveną Zvezdą, gdzie druga bramka obciąża jego konto, IMHO), udowadniając, zwłaszcza w meczu przeciwko Leverkusen, że należy mu się szansa na bycie następcą Kahna. Wciąż brakuje mu jeszcze trochę ogrania, ale to przyjdzie z czasem. Także wszystko wskazuje na to, że właśnie Rense będzie naszym nowym nr 1 w sezonie 2008/09.

Bernd Dreher – nie grał. Jak wiadomo, po sezonie definitywnie kończy swoją karierę i zajmie się już tylko szkoleniem bramkarzy. Nie do końca pewne jest to, czy będzie to w Bayernie, gdyż podobno Hoeness faworyzuje Waltera Junghansa jako następcę Seppa Maiera, a z Junghansem Dreher nie znajduje wspólnego języka.

Kwestia transferów w tej formacji: Uważam, że przydałby się nam jeszcze jakiś doświadczony bramkarz, który byłby back-upem dla Michaela, a jednocześnie nie stanowiłby dlań poważnej konkurencji – jak Bernd Dreher dla Olliego w 1996 r. Taki Oka Nikołow, Marc Ziegler albo Matthias Hain byliby odpowiednimi kandydatami. W obecnej chwili po skończeniu sezonu zostajemy jedynie z Rensingiem i 19-letnim Michaelem Kraftem z drużyny amatorskiej. W przypadku jakiegoś urazu Rensinga mogłoby to się dla nas skończyć niezbyt dobrze.

OBROŃCY:


Środkowi:

Lucio – pewny punkt naszej formacji defensywnej, jak widać po ilości straconych bramek, bardzo mocnej. Świetne, równe występy tak w lidze jak i pucharach – jedyny niechlubny wyjątek to (jak zresztą i większość zespołu) zanotował w meczu ze Stuttgartem, gdzie niestety mocno nie popisał się, zdobywając bezsensowne czerwo, za które dopiero teraz skończyła mu się kara. W perspektywie Brazylijczyk ma spore szanse „odziedziczyć” po Oliverze opaskę kapitańską, z którą biegał już w jego zastępstwie w trakcie kontuzji Kahna (dla przypomnienia – Lucio jest kapitanem reprezentacji Brazylii), o ile nie…zdecyduje się odejść. Miejmy nadzieję, że te jego ostatnie przebąkiwania o odejściu to jedynie efekt corocznej zimowej depresji, która dopada Brazylijczyków siedzących w Niemczech i w nowym sezonie Lucio dalej będzie filarem naszej obrony.

Martin Demichelis – chyba największa niespodzianka in plus tego sezonu. Mało kto (włączając mnie) spodziewał się, że z wszystkich piłkarzy Bayernu właśnie Micho jako jedyny rozegra wszystkie spotkania w BL od początku do końca! Ba, na dodatek praktycznie w każdym z tych spotkań (prócz Stuttgartu, rzecz jasna) grał naprawdę świetnie, stając się bardzo mocnym elementem naszej defensywy. Momentami nawet pewniejszym niż Lucio. Co zaprocentowało również powrotem do reprezentacji Argentyny. Naprawdę nieźle, jak na zawodnika, którego jeszcze w czerwcu prawie nikt nie brał pod uwagę, jeśli chodzi o pierwszą „11” Bayernu. Oby tylko utrzymał tą formę, to nie będzie miał problemów z miejscem w pierwszym składzie w 2 rundzie i na kolejny sezon.

Daniel van Buyten – największy przegrany, jeśli chodzi o formację obronną. Po tym, jak przez cały ubiegły sezon jego miejsce w podstawowym składzie było praktycznie niezagrożone, w nowym Belg większość czasu przesiedział na ławce, grając jedynie jako zastępca Lucio w trakcie jego absencji za kartkę lub kiedy Hitzfeld chciał dac odpocząć któremuś z podstawowych środkowych. Fakt, iż w tych nielicznych spotkaniach, w który wystąpił, van Buyten zagrał dość nieźle, zbierając dobre recenzje. Pozostaje pytanie tylko, jak długo będzie chciał godzić się z miejscem na ławie, zwłaszcza w kontekście najnowszego nabytku Bayernu, Brazylijczyka Breno? Kontrakt wiąże Daniela do 2010 r., a zatem nie sądzę, żeby odszedł po zakończeniu sezonu, ale kto wie jak sytuacja będzie wyglądać za kilka miesięcy.

Valerien Ismael – nie grał, po rundzie jesiennej odszedł do Hannover 96, co wydaje się dobrym rozwiązaniem dla obu stron.

Mats Hummels – nie grał. Według mnie kandydat do wypożyczenia – szkoda, żeby grał jedynie w 3-ligowych rezerwach, skoro interesują się nim kluby BL, ale jednocześnie nie można go puszczać jako transfer definitywny, gdyż chłopak ma potencjał do rozwinięcia.

Kwestia transferów w tej formacji: Wobec odejścia Ismaela i zakontraktowania Breno już teraz, raczej wątpliwe wydają się jakieś gwałtowne ruchy latem. Pytanie oczywiście pozostaje, czy Lucio dalej będzie gadał o tym, jak by mu się fajnie grało w słońcu lub czy van Buyten nie stwierdzi, że nie zależy mu na roli 3 czy nawet 4 obrońcy w Monachium. Najbardziej prawdopodobny jest według mnie transfer Hummelsa - najlepiej byłoby go wypożyczyć do jakiegoś średniaka BL, któremu bardzo brakuje obrońców (Arminia? Dortmund?), w którym miałby szansę grac i się rozwijać.

Boczni:

Christian Lell – kolejna niespodzianka rundy jesiennej. Z zawodnika, który miał być co najwyżej 4 bocznym w hierarchii i błąkać się między ławką rezerwowych i drużyną amatorską, Lell stał się podstawowym zawodnikiem Bayernu. Faktem jest, że pomogła mu w dużej mierze długa absencja Sagnola oraz urazy (już w trakcie sezonu) Lahma i Jansena, ale trzeba też oddać sprawiedliwość, iż forma Lella (przynajmniej w 1 fazie sezonu) była naprawdę dość wysoka. Końcówka rundy już nieco słabsza, co wskazywałoby też na pewien brak ustabilizowania formy. Zobaczymy jak będzie w 2 rundzie, kiedy po kontuzjach wrócą do drużyny Sagnol i Jansen i zdecydowanie zwiększy się konkurencja. Także Lell w 2 rundzie pewnie częściej będzie zasiadał na ławce.

Willy Sagnol – dość długo kontuzjowany, po kontuzji zagrał ledwie 3 końcówki spotkań, także trudno go oceniać. Natomiast zupełnie nie popisał się, kiedy po meczu z Wolfsburgiem wypalił, że chce jak najszybciej odejść z Bayernu. Na szczęście chyba poskutkowały rozmowy z zarządem i Willy oświadczył niedawno, że z pewnością zagra do końca sezonu. Jednak stracił swoim „wyczynem” dużo w sercach wielu kibiców bawarskich (w tym i moim) i sprawił, że tak naprawdę trudno oceniać jego przyszłość w tej drużynie. Miejmy nadzieję, że dobrymi występami w 2 rundzie „zmaże” nieco ten negatywny obraz i będzie znów mocnym punktem zespołu. Jest jednym z kandydatów na kapitana po odejściu Kahna, choć w tej chwili ciężko mi go sobie wyobrazić w tej roli.

Philipp Lahm – nasz etatowy boczny lepsze występy przeplatał z gorszymi (te ostatnie szczególnie po urazie doznanym na zgrupowaniu reprezentacji). Wciąż brakuje mu trochę do formy z MŚ 2006, choć ostatnie mecze (w szczególności ten z Arisem) udowodniły jego wysoki potencjał. Potencjał ten jest też dostrzegany na zewnątrz, Lahmem interesują się podobno Manchester i Barcelona. Trzeba koniecznie przedłużyć z nim umowę, wygasająca w 2009 r., jeszcze przed końcem sezonu. W przeciwnym razie należałoby się zastanowić nad transferem Lahma, coby nie powtórzył się casus Ballacka. Jeśli (oby!) Philipp zostanie, to będzie miał pewne miejsce w obronie Bayernu, czy to po lewej czy po prawej stronie, jeszcze bardzo długo.

Marcell Jansen – trochę więcej spodziewałem się po Jansenie, który przychodził do nas już jako reprezentant Niemiec. Jednak w jego przypadku widać, że przejście do Bayernu z drużyny walczącej o utrzymanie/spadkowicza BL, to skok w dość głęboką wodę, z którą Marcell nie do końca sobie poradził. Nie pomogła mu również kontuzja, jaką doznał (jako kolejny zawodnik FCB!) na zgrupowaniu reprezentacji Niemiec. W tej chwili jest 4 w hierarchii bocznych, ale generalnie jego potencjał oceniam na dużo wyższy niż Lella. Na pewno będzie pojawiał się w pierwszym składzie w kolejnej rundzie. No i jest mocnym kandydatem na etatowego lewego obrońcę w przypadku ewentualnego odejścia Lahma.

Kwestia transferów w tej formacji: Po oświadczeniu Sagnola z końca listopada wydawało się, że jego dni w stolicy Bawarii są już policzone, jednak ostatnio Francuz zmienił front. Szefostwo też raczej nie chciałoby się go pozbywać, także w tej chwili nie ma problemów na prawej flance. Pozostaje jeszcze Goerlitz, wypożyczony do końca sezonu do KSC. Wydaje mi się, że w przypadku pozostania Willy’ego i bardzo prawdopodobnego przedłużenia umowy przez Lella (też mu się kończy kontrakt w 2009 r.), należałoby Andiego wypożyczyć na jeszcze jeden sezon i wtedy zdecydować, czy go zostawiać czy sprzedać. Kontrakt ma do 2010 r., tak więc jest jeszcze taka mozliwość
Większym problemem może być kwestia przedłużenia kontraktu Lahma – nie wiem, czy Philipp będzie się kwapił do tego kroku, czy też raczej (jak sam wspominał) nie zechce kontynuować swojej kariery zagranicą. A chętnych – jak wspomniałem wyżej – nie brakuje, zwłaszcza dzięki uniwersalności Lahma, który może grać na obu bokach obrony (kto wie, czy na prawej nie lepiej niż lewej). W tej chwili jego wartość rynkową oceniam na przynajmniej 15 mln euro, tak więc gdyby jednak zdecydował się odejść, to trzeba go sprzedać po ME. Kasę można by wykorzystać częściowo na zakup jakiegoś solidnego back-upa dla Jansena (choćby Dede z BVB byłby bardzo dobrym kandydatem), na pewno nie można by się oprzeć jedynie na Marcellu jako jedynym lewym obrońcy.
Jednak – nie będę zaskoczony, a wręcz zadowolony, jeśli w sezonie 2008/09 zagramy tymi samymi bocznymi, co teraz.

C.D.N. :wink:

Wróć do „Niemcy”