Miałem sobie darować, bo jestem lekko przeziebiony. Jeszcze na piatek musze przygotowac prezentacje na Krajoznawstwo. Ale dziś instynktownie spojrzałem co dzieje sie w Rzeszowie, Tarnowie czyli miastach sasiedzkich, bo w Mielcu tak jak co roku konkurs: kto dostanie w ryja albo butelka po łbie. Eureka, Vavamuffin wita nowy rok w Tarnowie. Kazdy kto był na ich koncercie wie jaka to jest energia i z taką chciałbym wejśc w nowy rok. Nawet jesli następnego dnia wróce gdzies koło 15, bo Nowy Rok to świeto i PKS-y kursuja rzadko. Jest szansa, że kolega pojedzie autem. Gorzej bo trzeba bedzie przekonac go żeby nie pił
Trzymajcie kciuki aby sie udało.



