W tym roku wybywam do klubu w mojej mieścinie wynajętego przez jednego z moich kolegów.Impreza na około 60-70 osób z tego może połowe znam.Ale co tam trzeba na nowy rok nawiązywać nowe znajomości.Zapowiada sie bardzo dobrze choć wszyscy zapowiadają ile to nie wypiją a nie ździwie się jak przed 24 większość już zaliczy tgzw.zgon.
Życze wszystkiem Szczęśliwego Nowego Roku lepszego niż ten ostatni 2007



