Monachium jest tak blisko Włoch, że nie sądzę, żeby to było wielką różnicą10 pisze:Tylko nie wiem, czy Lippi chciałby się przeprowadzić do Niemiec...
Zresztą słusznie zauważył Akarin, że by musiał wpierw nauczyć się chociaż podstawowych zwrotów po niemiecku. To samo dotyczy tez Mourinho
Z tym bym uważał, bo wtedy zostajemy jedynie z trójką środkowych - Lucio, Micho i Breno, po którym jeszcze nie wiadomo czego się spodziewać. No i ewentualny Lell jako alternatywa na środkową obronę (niezbyt atrakcyjna, jak dla mnie...).Akarin pisze:No i będzie bosko jak Buyten odejdzie do Evertonu
Dobra, kolej na drugą część podsumowania rundy jesiennej
POMOCNICY:
Środkowi:
Mark van Bommel – jako jedyny z pomocników grających rok temu ma pewne miejsce w podstawowym składzie. Równa, solidna forma Marka, choć bez fajerwerków. Takowe mogłyby by być, gdyby wykorzystał choć część ze swoich strzałów z dystansu, które niestety w ogromnej ilości przypadków okazały się strasznymi pudłami. Efekt - tylko jedna bramka, z Hannoverem. Fakt, że wpływ ma na to również obecna pozycja Holendra, który obecnie gra nieco z tyłu, tworząc razem z Ze Roberto parę środkowych cofniętych pomocników. Z tym że swoją rolę Mark intepretuje jak na mój gust i na jego możliwości, zbyt defensywnie, za mało wspierając napastników i skrzydłowych. No chyba, że takie jest właśnie założenie Hitzfelda. W każdym razie jak dotąd, Mark jest pewniakiem w składzie, jest też jednym z kandydatów na funkcję kapitana w nowym sezonie (jako jedyny z trójki kandydatów nie mówił nic o ewentualnym odejściu, wręcz przeciwnie).
Jose Ze Roberto – podobnie jak van Bommel, z którym razem operuje w środku naszej pomocy, ma pewne miejsce w składzie. Znakomity powrót Brazylijczyka, który w pierwszej fazie rundy jesiennej stanowił naprawdę mocne i ważne ogniwo naszego zespołu. W drugiej niestety forma mu spadła, jak całemu zespołowi zresztą. Mimo, iż jest najstarszym graczem z pola, wystąpił w prawie wszystkich spotkaniach (prócz Boltonu). Może właśnie brak odpoczynku nie pozwolił Ze Roberto na utrzymanie świetnej formy z początku sezonu? Trochę więcej bym oczekiwał z jego strony zaangażowania w akcje ofensywne, przy defensywnym ustawieniu van Bommela i cofnięciu Ze Roberto zbyt często okazuje się, że powstaje luka między naszą ofensywą i defensywą, której nie są w stanie pokryć nasi skrzydłowi. Być może przydałoby się więcej rotacji jeśli chodzi o Ze Roberto - Ottl, Kroos czy Schweinsteiger mogliby od czasu do czasu zastąpić Brazylijczyka.
Andreas Ottl – w zeszłym sezonie w większości spotkań gracz podstawowej „11”, teraz z reguły spędza czas na ławce rezerwowych. Tylko 4 pełne spotkania, pozostałe mecze to końcówki, także w sumie trudno oceniać jego dyspozycję. Pytanie w jego przypadku brzmi, czy i jak długo Ottl będzie w stanie tolerować swoje siedzenie na ławce, zwłaszcza iż wobec konkurencji jaką ma (van Bommel-Ze Roberto) jego szanse na wbicie się do pierwszego składu oceniam nisko. Kontrakt kończy mu się w czerwcu 2008 r., więc nie zdziwiłbym się, gdyby Ottl odszedł za darmo do jakiegoś słabszego zespołu BL (podobno Hertha wyraziła zainteresowanie).
Toni Kroos – nasz największy talent niespodziewanie zdążył błysnąć już w rundzie jesiennej. To dzięki niemu wygraliśmy z Crveną Zvezdą, dzięki też jego świetnym dośrodkowaniem powiększał swój dorobek Klose. Jest dobrze wprowadzany – nie za szybko, nie za często (w końcu ma dopiero 17 lat), jeszcze sporo gra w Regionallidze. Ma naprawdę spory potencjał i w perspektywie 2-3 lat powinien zdobyć miejsce w pierwszym składzie. O ile rzecz jasna będzie się rozwijał tak jak do tej pory.
Stephan Fuerstner – nie grał. Jak się wydaje, Niemiec nie ma raczej szans na przebicie się do 1 kadry, podobno nawet w rezerwach zbytnio nie błyszczy. Powinien zostać wypożyczony.
Kwestia transferów w tej formacji: Słabością środka naszej pomocy jest to, że gramy dwoma defensywnymi pomocnikami, z których( w mojej i nie tylko mojej opinii) tak naprawdę żaden nie jest klasycznym DM-em. Stąd m.in. wynika podział zadań defensywnych i ofensywnych między Ze Roberto i van Bommelem. W tej chwili system ten zdaje egzamin, ale nie sądzę, żeby stanowił przyszłość dla Bayernu, biorąc pod uwagę po pierwsze klasę przeciwników z jakimi już za rok możemy się zmierzyć w LM jak również (w dłuższej perspektywie) fakt, że Kroos, będący z natury ofensywnym graczem, będzie powoli wdzierał się do pierwszego składu i to właśnie na środku pomocy (chyba nie ma sensu przerabiać go na skrzydłowego). Uważam więc, że w perspektywie jeśli nie 2008, to najpóźniej 2009 r., Bayern będzie musiał sprowadzić bardzo dobrego DM-a. Szczególnie, że Ze Roberto dłużej niż 1-2 kolejne sezony nie pogra i będzie potrzebował więcej odpoczynku, a i van Bommelowi czasami przerwa by się przydała. Jeśli chodzi o Ottla, to jest on według mnie co najwyżej solidnym uzupełnieniem składu i nie widzę dla niego w przyszłości miejsca w pierwszej „11”. Wolałbym widzieć jakiegoś solidnego, uznanego gracza. Zresztą Ottl być może nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu, co spowoduje, że tym bardziej trzeba będzie poszukać wzmocnienia w tej formacji.
Boczni:
Franck Ribery – bezsprzecznie nasza największa gwiazda. Ribery znakomicie wkomponował się w zespół, udowadniając, że pieniądze wydane na jego transfer absolutnie nie zostały zmarnowane. Postać nr 1 naszej ofensywnej pomocy ( a może i ofensywy w ogóle), najlepiej jak się okazało, czujący się na lewej flance pomocy. Aktywność, zaangażowanie, szybkość i poświęcenie – to chyba największe atuty Francuza. Najczęściej faulowany w Bundeslidze, z reguły pilnowany przez 2-3 graczy przeciwnika. Trudno sobie w tej chwili wyobrażać Bayern bez małego-wielkiego Francuza w składzie.
Hamit Altintop – przychodził do Bayernu w cieniu innych transferów, z góry skazywany był na bycie uzupełnieniem składu. Jednak Turek zaskoczył wszystkich, już w okresie przygotowawczym, a później w pierwszej fazie sezonu, kiedy wdarł się do pierwszego składu (wygryzając z niego Schweinsteigera), uzyskał tez kilka goli i asyst, w szczególności dzięki swojemu silnemu strzałowi z dystansu. Później jednak przyszedł dołek, zakończony urazem i niezbędną operacją kolana. Mimo to uważam Altintopa za dobry transfer i liczę, że jak tylko się wykuruje, wróci do swojej dobrej dyspozycji i być może na dłuższy czas wywalczy sobie miejsce na prawej stronie pomocy (bo tam grał najczęściej, teoretycznie może też grać w środku i na prawej obronie, jednak właśnie na prawej pomocy najbardziej go widzę).
Bastian Schweinsteiger – jeden z większych (jeśli nie największy) zawodów rundy jesiennej. Bastian ciągle nie może odnaleźć formy jaką miał jeszcze na MŚ i przed nimi. Większość spotkań tej rundy w jego wykonaniu bardzo słaba, już nawet nie tylko przeciwko największym rywalom, ale również słabeuszom. Na pewnie czas stracił miejsce w podstawowej „11” na rzecz Altintopa, odzyskał je właściwie tylko dzięki kontuzjom albo napastników (wtedy Bayern grał systemem 4-5-1) albo rzeczonego Turka. Będzie musiał mocno zagryźć zęby, żeby utrzymać je na wiosnę, chyba że dalej liczy na taryfę ulgową ze strony Hitzfelda (bo tylko dzięki temu grał ostatnio całe mecze, innego powodu nie widzę). Nie do końca pewna jest jego przyszłość – ma obecnie kontrakt do 2009 r. i wprawdzie ze strony Bayernu nie padały żadne uwagi pod jego adresem, to sam Bastian wyraził się, że nie jest pewny przedłużenia umowy, być może będzie chciał spróbować sił zagranicą. Przy jego obecnej dyspozycji, nie pozostaje nic innego jak życzyć powodzenia.
Jose Ernesto Sosa – na pewno po Argentyńczyku wszyscy spodziewali się dużo więcej. Trochę przeszkodziła mu kontuzja z początku sezonu, po której przez pewnie czas chyba nie mógł się odnaleźć, trochę jednak nie pomógł mu też Hitzfeld, który wolał wystawiać beznadziejnie grającego Schweinsteigera niż wypróbowywać Sosę. Efekt – zaledwie kilka spotkań i większość czasu przesiedzonego na ławie. Na wiosnę musi być więc znacznie lepiej (gorzej chyba być nie może…), może więc to Sosa będzie naszą receptą na prawą stronę pomocy?
Kwestia transferów w tej formacji: Wszystko byłoby pięknie, gdybyśmy na bokach pomocy mieli dwóch Riberych. Niestety, Franck jest tylko jeden i to głównie na nim oparta była (w szczególności w końcówce 1 rundy) gra ofensywna Bayernu. Taki zabieg jest niestety skuteczny tylko na krótką metę (całe szczęście, że ominęły go jak dotąd poważniejsze urazy!), potrzebujemy drugiego bardzo dobrego skrzydłowego (najlepiej prawoskrzydłowego, gdyż Ribery lepiej czuje się na lewej stronie). Druga runda zapewne da nam odpowiedź, czy możemy liczyć na własne szeregi czy też trzeba poszukać wzmocnienia na przyszły sezon. Jak na razie, przychylam się do drugiego poglądu, choć być może Sosa, Altintop czy nawet Schweini pozytywnie zaskoczą mnie na wiosnę. Jeśli jednak tak nie będzie, należy rozważyć opcję sprzedaży/wypożyczenia jednego z tych zawodników. Najlepszym kandydatem w tej chwili jest Schweinsteiger, który ma najkrócej obowiązujący kontrakt i zmarnował na razie najwięcej szans na dobre występy z całej trójki (gra w końcu w FCB nie od dziś). Pytanie oczywiście, czy uda znaleźć się Bayernowi dobrej klasy skrzydłowego, który by się wkomponował w zespół. Nie chciałbym żeby to był kolejny „talent” (jak np. Chikhaoui z Zurychu), tylko dobry gracz, mogący uzupełniać się z Franckiem.
C.D.N.


