2 sezony temu też grali razem w FA Cup. Wynik końcowy 3:5 dla Liverpoolu, po straszliwych męczarniach. Ostatni gol Alonso to już efekt frontalnych ataków Luton, kiedy to bramkarz nie zdążył wrócić do własnej bramki. Bo do końca było 3:4. A przecież na początku meczu to Liverpool musiał gonić wynik. Bo Luton już prowadził 3:1 w tym meczu
Arsenal będzie grał w środe chyba z Spurs w CC, zagramy rezerwami. Mysle nad remisem. Ktoś chce mi odradzić ?



