AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Ewa_
popopopopopopooo \o/
Posty: 993
Rejestracja: 29 lip 2006, 17:19
Reputacja: 0
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Ewa_ » 09 sty 2008, 15:16

Wilmore pisze:Powrócił kto? Gilardino? Gilardino w Milanie nigdy tak naprawdę nie był sobą, on nie ma do czego wracać - pamiętam go z występów w Parmie, gdzie w przeciętnej (przy Milanie) ekipie był rewelacyjny.
Chodzi mi o powrót Gili z czasów gry w Parmie. Zauważ, że wtedy wszyscy grali 'na niego". Podawali mu piłki, a on strzelał. Nie oszukujmy się, w Milanie nikt mu nie podaje. Przynajmniej nie w takim stopniu jak to miało miejsce w Parmie. A gdy 'partoli' się tzw. stuprocentówki to przestaje mnie już dziwić, że nikt mu u nas nie podaje piłek, a przynajmniej rzadko. Mówiąc o tym mam przed oczami sytuację z meczu z zeszłego sezonu (nie pamiętam jednak jakiego) - Kaká wypracowuje akcję i biegnie z piłką w stronę bramki przeciwnika. Gilardino jest lepiej ustawiony przy bramce. Brazylijczyk powinien mu podać, a co robi? Sam strzela, zresztą niecelnie. Gdyby podał do Gili to: 1. Gila strzeliłby gola, lub 2. 'spartolił' akcję. Teraz nie wiadomo co by się zdarzyło. Możemy tylko domniemywać. Chciałam tylko przedstawić obraz tego jak traktowany jest Gila przez kolegów z boiska. Wolą sami skończyć akcję (nawet niecelnym podaniem w stronę bramki) niż podać jemu.
Wilmore pisze:Natomiast cieszy mnie to, co mi umknęło w relacjach z tego meczu - występ Paloschiego - podobał mi się w meczu z Catanią (?), Ancelotti mu chyba ufa, skoro w sytuacji, gdy ma 3 napastników, a przez całą rundę gra jednym, to bierze tego młokosa.
Oto wypowiedź Carlo:
"Paloschi? To niezwykle ciekawy zawodnik. Myślę, że w najbliższej przyszłości zostanie dołączony do pierwszego zespołu, a później być może zostanie wypożyczony."
Więc coś jest na rzeczy ;)

PS. Sorry za błędy (jeśli takowe są). Właśnie wróciłam od okulisty i mam zakropione oczy. Ledwo widzę :P, ale musiałam odpisać ;)

Pozdrawiam

Wróć do „Włochy”