Zaczęło się to od tego, że to Gila był fatalnie dysponowany na boisku i marnował okazje. Na początku jego gry w Milanie dostawał sporo piłek, grano na niego, zresztą wtedy na dodatek mieliśmy Ukraińca i o wiele większy potencjał, więc Gila marnując sporo i tak trochę strzelał. Jednak już wtedy widać było o wiele większe zaufanie do Kaki czy Shevy, niż chęć podawania do Gilardino, który marnował sporo akcji. No i teraz jest już tylko gorzej z nim, dostaje coraz mniej piłek, a marnuje coraz więcejEwa_ pisze:Chciałam tylko przedstawić obraz tego jak traktowany jest Gila przez kolegów z boiska.



