AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 09 sty 2008, 18:26

gilardino11 pisze:Po pierwsze jeżeli jakaś formacja w tym sezonie gra w Milanie piach to Uno Nelson Dida
Tu zgoda.
gilardino11 pisze:Due nasza pomoc.
Pomoc też gra słabo, ale kiedy Gilardino widzi, że drużynie nie idzie, to jego psim obowiązkiem jest pomóc pomocnikom ( :lol: ), a nie stać w polu karnym rywala i cały czas "spalać" akcje.
gilardino11 pisze:W ogóle jak dla mnie ustawienie z 5 pomocników jest chore bo jak mozna przy tym ustawieniu grać 3 defensywnych pomocników i grać do przodu Question
Można. Tylko boczni obrońcy muszą mieć siły i technikę do zastępowania skrzydłowych, co od lat stara się wprowadzić Ancelotti. Tymczasem Jankulovski jest kontuzjowany, a Oddo dośrodkowuje na poziomie drugiego piętra, więc jest zonk. Uważam, że powinniśmy grać dwójką w ataku, ale jednak z tym ustawieniem obecnym też się da atakować (vide mecz z ManU), tyle że trzeba mieć piłkarzy w lepszej, dużo lepszej, formie.
gilardino11 pisze:2 sprawa to Seedorf.Ten facet jak nie przestoji pół meczu to musi być to mecz LM.Widać że najnormalniej w świecie w Serie A mu sie nie chce.
E tam, czasem coś gra, ale z jego formą faktycznie jest kłopot. I tu pojawia się pytanie - dlaczego wobec tego nie gra Gourcuff? Albo któryś z juniorów? Często w przegranych meczach lepiej już było stawiać na młodego zdolnego, niż na Seedorfa, który grał koszmarnie, a nie można było nic stracić - Clarence grał źle, Brocchi tylko do tyłu, Gourcuff nie miał zaufania trenera.
gilardino11 pisze:W lecie Rossoneri muszą pozyskać do każdej formacji chociaż jednego zawodnika który jest w stanie albo grać od razu w 1 składzie albo o niego skutecznie walczyć.
Od ilu lat powtarza się ta sama gadka? I jakie są efekty co roku? Już w tym zdawało się, że będą wielkie wzmocnienia, i co? I znów zawalił zarząd lato. W styczniu nie będzie poważnych wzmocnień, więc pewnie w lecie dojdzie jeszcze jeden-dwóch przeciętniaków (jak na wymagania Milanu), a i tak będzie wzajemne samozadowalanie się w zarządzie i zachwyty nad tym, kogo udało się ściągnąć. Przynajmniej tak przez ostatnie lata bywało.
gilardino11 pisze:Carlo ze swoimi debilnymi rozwiązaniami taktycznymi już się skończył...
Zgoda. Toteż od miesięcy oczekuję, aż odejdzie. Może w lecie na jego miejsce przyjdzie Mourinho (jak go nie lubię, to tego bym chciał), bo innych kandydatów do prowadzenia Milanu obecnie wolnych nie widzę. Tyle że zarząd Carlo uwielbia. Rok temu już czekałem na jego zwolnienie, zaskoczył mnie zwycięstwem w LM, ale mimo wszystko on już powinien odejść. Pytanie tylko, czy po jego odejściu zmieni się polityka kadrowa? Bo to największa bolączka Milanu obecnie.

Wróć do „Włochy”