Stadion przyjął już nazwę Emirates Stadium, a Arsenal otrzymał za to 100 mln funtów, więc nie dziwię się działaczom, że zdecydowali się sprzedać nazwę stadionu. Można przecież nazwać po swojemu części stadionu oddają hołd zasłużonym postaciom w Arsenalu nazywając trybun ich imionami. Sieć lini Emirates będzie także naszym głównym sponsorem, gdy wygasną umowy z O2, więc nie jest to jednorazowy "zakup"Betico pisze:Roznica jest fundamentalna - czy zmiana nazwy stadionu, ze wzgledu na sponsora, nie jest zachowaniem godnym, za przeproszeniem, dziwki? Bo mnie własnie to przypomina.
Zreszta stadion moglby sie rownie dobrze nazywac "Carrefour Stadium", gdyby to francuska siec sklepow spozywczych wylozyla najwieksze pieniadze.



