Większość tu zgromadzonych ma to w dupie czy kogoś okradłeś czy nie. Chcesz to se kradnij.Wilmore pisze:To jak zacznę się przechwalać przestępstwami typu "okradłem ojca Yukasza i trylion innych osób" to będzie nadal ok? Wink
Ale to czemu nie dajesz zarobić producentom muzyki, tylko ściągasz z internetu? Wydaje mi się, że jak ściągnięcie pirackiej gry z ogólnie dostępnych (nie zamkniętych) stron internetowych to przestępstwo. To ściąganie muzyki to to samo. Z tego co ja wiem to piractwo jest przestępstwem, a nie ściąganie rzeczy na własny użytek.Wilmore pisze:Poza tym każda skopiowana gra to przestępstwo, a nie każde skopiowane mp3 to kradzież
IMO lepsza gra to nie efekt więcej ilości sprzedaży, a co elektrotechniki idącej w przód. Nie długo założysz okulary na głowę (praktycznie to już) i będziesz grał we Fife po pokoju to powiesz że tak jest bo co? bo w 1980roku sprzedano więcej opryginałów? Bez sensu.Wilmore pisze:Im większa przecież sprzedaż, tym tych błędów mniej. Łypiący Wystarczy się przyjrzeć historii FM. Krzywy
to już byłoWilmore pisze:udowodnij albo przeproś



