Prezenty (niektóre) w szatni Barcelony:
Najwięcej śmiechu towarzyszyło prezentowi, który otrzymał Jose Edmilson. Koledzy z drużyny „zwabili go” do szatni, gdzie Brazylijczyk otrzymał list. W momencie, w którym pomocnik pochłonięty był jego lekturą, drzwi szatni otworzyły się i do pomieszczenia wbiegła żywa czarna owca. Było to oczywiste nawiązanie do niedawnych wypowiedzi zawodnika.
Śmiechom nie było końca. Zawodnicy mieli szczególny ubaw z wyrazu twarzy absolutnie zaskoczonego Edmilsona. Po chwili Brazylijczyk również śmiał się z całej sytuacji.
Innymi prezentami, który wzbudziły wiele uśmiechów na twarzach, były podarunki, które otrzymał Oleguer Presas. Katalończyk dostał bowiem biografię Francisco Franco, drugą zwrotkę nowego hiszpańskiego hymnu, by mógł sobie podśpiewywać w wolnym czasie, oraz koszulkę reprezentacji Hiszpanii ze swoim nazwiskiem oraz numerem 23.
Santiago Ezquerro dostał zestaw małego magika
W ubiegłym roku Thuram podobno jak na emeryta przystało dostał wędkę


