Nie zmienia to jednak faktu, że rozgrywamy słaby mecz. Lewa strona Catanii bardzo aktywna, a nasza obrona popełnia głupie błędy. Hasan ogrywany aż (nie) miło i to musiało się tak skończyć. Prawa strona to nasz słaby punkt. Legro soczyście dostał piłą i pewnie jeszcze w nastepnej kolejce będzie mu szumieć w głowie. W naszej grze brakuje świeżości, dokładności, wyczucia... Catania gra bardzo mądrze, zamknęła się na swojej połowie, zagęściła grę i groźnie kontruje. Pod polem karnym nie ma miejsca i nasi nie bardzo wiedzą jak ten problem rozwiązać. Musimy grać dokłądniej, nie tracić piłki w chwilę po jej wywalczeniu, bo niedokładnośc najbardziej rzuca się w oczy. Gramy przewidywalnie i bez pomysłu. Do tego nerwy puszczają. Nie zapowiada się najciekawiej... obym się mylił.


