Po 10 min II połowy przeklinałem Ranieriego, że Del Piero jeszcze był na boisku, a tu Il Capitano ratuje nas w 90'. Był to mecz, o którym trzeba szybciutko zapomnieć. W każdym elemencie zagraliśmy słabo. Brakowało pomysłu pod bramką, przez 90min biliśmy głową w mur. Mnóstwo niedokładności, błędy w przyjęciu prostych piłek, wszystko wolno i schematycznie, tak nie można


