Tenis

Awatar użytkownika
Remik
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 243
Rejestracja: 02 sty 2007, 19:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Turek

Post autor: Remik » 12 sty 2008, 23:38

Mi najbardziej utkwił w pamięci ze wszytkich spotkań AO jakie miałem możliwośc oglądac mecz pomiędzy Safinem i Federerem w 2005 roku. Była to esencja tenisa. Pamiętam jak wtedy kibicowałem Maratowi gdy ten przegrywał w setach 2:1 a Roger miał kilka piłek meczowych i wydawałoby sie, że już jest po spotkaniu, a ten dzięki swojemu charakterowi potrafił sie odbudowac i wygrac spotkanie.
Duch pisze:pań też ciężko oczekiwać niespodzianki. Henin i długo długo nic. Chociaż do gry wróciła Davenport, a ona grając nawet na 60% jest w stanie wygrać z większością zawodniczek z czołówki.

Nie zapominajmy też o ubiegłorocznej triumfatorce Serenie Williams.

Nikomu zbytnio w tej edycji kibicowac nie bede, jesli juz to przeciwnikom Federera.

Wróć do „Inne sporty”