Dawno nikt tu nie pisal, wiec troche odswieze temat.
Naprawde jestem pod wrazeniem gry Chelsea po odejsciu Mourinho. Graja naprawde dobrze i traca jedynie 4 pkt do Manchesteru i Arsenalu. Trzeba jednak pamietac, ze maja jeszcze mecze na Stamford i z Manchesterem i Arsenalem, wiec moze byc ciekawie.
Szczerze mowiac nie myslalem, ze Chelsea bedzie tak konsekwentnie gromadzic punkty, mimo tego, ze stracili trenera, mieli plage kontuzji i teraz jeszcze stracili waznych graczy na PNA. Mowilem przed sezonem, ze beda obok Manchesteru najwiekszym faworytem i widac to sie sprawdza (plus Arsenal oczywiscie). Nie mozna tez zapominac o Henku Ten Cate, ktory odwala swietna robote.
Ogladalem dzisiaj troche ich mecz ze Spurs i zagrali naprawde dobrze. Swietna bramka Bellettiego, juz zreszta druga w tym sezonie. I przy okazji tej bramki tak sie zastanawiam, jak to jest, ze zaden zawodnik przeciwnej druzyny nawet nie podejdzie do Bellettiego. Chyba widzieli jego wczesniejsza bramke z dystansu i mimo to zostawili mu tyle miejsca. Pierwsze spotkanie w barwach Chelsea rozegral tez Anelka i mogl 2 razy wpisac sie na liste strzelcow. Raz swietnie obronil Cerny, a drugi raz trafil w poprzeczke.



