Pierwsze zawody w Predazzo przyniosły nieco niespodziewanych wyników. No ale w sumie to nic dziwnego przy takich warunkach jakie tam wczoraj panowały. Już od rana lało, podczas konkursu kombinatorów norweskich jeszcze bardziej, a tam wyniki również były dosyć zaskakujące. Wracając jednak do samych skoków narciarskich. Mocno zaskoczyła mnie postawa Małysza. Wczoraj był dobrze, a dzisiaj taka klapa. Chyba nie trafiły mu sie jakieś fatalne warunki, bo zawodnicy skaczący przed nim i tuż po nim skakali przynajmniej 120m. Zobaczymy jak będzie to wyglądało dzisiaj, o ile oczywiście konkurs zostanie rozegrany, lecz pewnie, tak bo dzisiaj kombinatorzy bez problemów skakali.
Upadek Romorena fatalny. Całe szczęście, że mu sie nic nie stało. Podczas tego upadku widać było jego doświadczenie i klasę. Upadać też trzeba umieć i jestem pewien, że gdyby na jego miejscu był taki Schlirenzauer, Stoch, Jacobsen czy inny młodzian/niedoświadczony to konsekwencje tego upadku byłyby o wiele cięższe.



