W rywalizacji panów głównym faworytem jest oczywiście Roger Federer, choć mnie już szczerze powiedziawszy te jego zwycięstwa dawno znudziły i moim zdaniem przydałaby sie wreszcie jakaś odmiana. Może Davidienko, może Djokovic, albo Roddick, albo jeszcze ktoś inny. Ja sobie takie marzenia snuję przed każdym szlemem, a tylko na Rolland Garros mi sie sprawdza, choć tam Nadal nie trudno wytypować
U pań, to główną faworytką jest Justine Hennin, choć tutaj nie jest to tak oczywiste jak u mężczyzn. Grono tych, które mają chęci na zwycięstwo jest dosyć szerokie - Ana Ivanovic (moja faworytka), Nicole Vaidisova (wierzę, że jest w stanie coś ugrać), Jelena Jankovic, oczywiście Rosjanki z moją ulubioną Aną Chakvetadze na czele



