Cris7 pisze:Porównanie wczorajszej gry Anelki i Pizarro jest trochę niesprawiedliwe. Anelka wszedł na boisko przy stanie 1:0, gdy Spurs próbowali wyrównać i mocno się odsłonili. Z tego też powodu Francuzowi było łatwiej - miał więcej miejsca i swobody.
Tottenham sie odkrył, czy oni nie liczac rzutu wolnego wykonywanego przez Berbatoca coś stworzyli, mieli choć groźne sytuacje. Pizzaro nie grał wreszcie do momentu strzelenia bramki. Cheslea grała całe spotkanie na podobnym zaangazowaniu w ofensywie, tylko Anelka potrafil sie znaleźć w polu karnym, Pizzaro nie.



