Spotkanie z Newcastle już na samym początku nie napawało mnie jakimś huraoptymizmem. Ot kolejny mecz ze Srokami. Po odejściu trenera Newcastle było w rozsypce. I te 6;0 nie odzwierciedlało wcale poziomu gry byłych podopiecznych Allardyce. Owszem, karygodne błędy w obronie sprawiały, że można było się zastanawiać, czy w szeregach Newcastle nie występują sami juniorzy.
Chciałbym, żeby Shearer został ich trenerem. Może by odbudował ich potęgę. Bo naprawdę smutno mi kiedy widzę jak Newcastle jest gromione, Leeds spada do 3 ligi, Ipswich niedawno w Uefa, dziś też poza granicami, zespoły z historią żyją ostatkami powietrza.



