Sugeruję jedynie, że nawet gdyby ta matura z religii była to te egzaminy nadal by pozostały i nadal miałyby takie samo znaczenie, jak dotychczas, spychając nieco w znaczeniu wynik z religii na maturze.bellus pisze:Idea matury (jak już pisałem ja się z tym nie zgadzam) jest taka, że matura ma znieść egzaminy na uczelnie wyższe. W związku z tym, że nie ma matury z religii to uczelnie, które mają teologią przeprowadzają egzaminy wstępne.
Może niekoniecznie, choć posiadać jakieś podstawy też by na pewno nie zaszkodziło. Tak czy inaczej trochę źle mnie zrozumiałeś. Skoro teologia dotyczy nie tylko chrześcijaństwa to dlaczego tylko jego ma dotyczyć matura z religii? I idąc dalej, dlaczego w związku z tym ma stanowić główną podstawę przy rekrutacji? Może zróbmy maturę z religioznawstwa, zamieńmy religię w szkole na religioznawstwo i wtedy takie coś będzie bardziej wymierne.bellus pisze:Czyli wg twojej teorii na niderlandystykę się wybierając trzeba znać już język holenderski?



