Wroc do mojej wypowiedzi o zaswiadczeniach od proboszcza i wskaz gdzie napisalem o jakie uczelnie chodzi.Otoz nigdzie co nie przeszkodzilo Ci napisac ze "wedlug twojej wiedzy" takie cos jest TYLKO na tej jednej uczelni.Potem udowodnilem Ci ze Twoja wiedza w tym temacie nie jest zbyt gleboka.Bylo tak czy nie bylo?Czy moze jednak chcesz obracac kota ogonem ze pisalem o uczelniach katolickich skoro pisalem o uczelniach na ktorych takie praktyki maja miejsce i podalem konkretne linki do ich stron?franz pisze:Według mojej wiedzy takie zaświadczenie trzeba mieć tylko w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu a więc dla czego piszesz mój drogi Chłopaczku "uczelnie" acha rozumiem chcesz podkreślić przez to, że Polska to "katoland", cóż tak też można argumentować swoje tezy.
To jakimi pobudkami kieruja sie politycy nie bylo przedmiotem dyskusji.Zatem krotko: ma to wplyw na swieckosc panstwa czy absolutnie nie ma jak pisales poprzednio?franz pisze:To, że politycy jak by to określił pan Gadzinowski albo pani Senyszyn za przeproszeniem liżą tylnią, dolną część ciała, ta na której kończą się plecy klerowi i kościołowi to nie wina świckości bądz nie świeckości państwa lecz tego, ze ustrojem politycznym jest demokracja, którą czechuje to, że "klasa polityczna" robi absolutnie wszystko aby przypodobać się jak największej liczbie ludności. Jako, że wierni KK to elektorat bardzo liczny i zdyscyplinowany to i politycy nie mogą nim pogardzić.
Pare razy juz to pisalem: wprowadzmy podatek koscielny i przekonamy sie ile naprawde jest katolikow.Chrzest - przymusowy - nie czyni ze mnie katolika.Zreszta po co kosciolowi tacy "katolicy"?Do procentowego srubowania ilosci katolikow w Polsce i machaniem tymi danymi gdy zajdzie taka potrzeba.franz pisze:A otoż wcale nie przekłamanie bo członkiem wspólnoty Kościoła Katolickiego jest się od momentu chrztu świętego aż do śmierci bez różnicowania na tych którzy chodzą do Kościoła albo na tych którzy nie chodzą, jeśli ktoś jest nie wierzący proszę bardzo do apostazji droga wolna, statystyki się zmiejszą.
Typowe koscielne przeklamanie.
Zorientuj sie moze jak wyglada proces apostazji.To naprawde nie jest jak pstrykniecie palcami ze idziesz do proboszcza i on ci jej udziela.Nie ma tak latwo.Nie wypuszcza cie tak latwo.Ludzie nie marza o niczym innym tylko o lataniu i plaszczeniu sie przed hierarchami instytucji z ktorej chca wystapic bo jak mieli 2 miesiace rodzice wsadzili ich pod koscielna swiecona wode.
Nietzsche ma z tym niewiele wspolnego.Inna sprawa ze wczytujac sie w historie papiestwa w tych slowach Frydercia bylo wiele prawdy.
Zeby nie byc w tyle tez cos zacytuje:
"Nie ma nic gorszego dla kosciola jak czlowiek uczciwy.Jest spokojny obojetny i niepotrebna mu jest ojcowska pomoc swietego kosciola"
Giordano - na moment przed tym jak spalono go na stosie.
To co?Z Bogiem.


