Ale szczesliwy dzien. Najpierw Aga, potem siatkarki, teraz Marta i na dodatek nasz debel MAtka - Frytka awansowala po wygranej w trzech setach z Pavelem-Johansonem
Dwie Polki w 1/8 AO to niesamowity wyczyn. Wyrastamy na jakas potege tenisa
My piszemy tylko o tym, że poprzez zwiększanie sobie ilości pojedynków zmniejsza się swoje szanse w singlu. Kiedy jakiś tenisista zagrał długi 5 setowy pojedynek w poprzedniej rundzie, a jego rywal idzie gładko to mówi się o przewadze tego drugiego, bo tamten "ma w nogach". Tu jednak grę w deblu i mikście się bagatelizuje, bo Sharapova czy inna Hingis wygrywały w barzo młodym wieku. A przecież sytuacja Agnieszki była analogiczna do tego przykładu od panów, a nawet gorsza, bo ona była na korcie trzy razy dłużej od rywalki Exclamation Myślisz, że Sharapova wygrałaby Wimbledon, gdyby popierdzielała jeszcze w grze podwójnej i mieszanej? Wątpię.
Przesadzasz. Tenis to wbrew poorom nie ejst tak wyczerpujacy sport. Niektorzy wola czas medzy meczami spedzic relaksujac sie a niektorzy wola potrnowac w deblach. Poza tym gra sie we dwoch a wiec biegania jest mniej. Aga napewno nie zdecydowalaby sie wtedy na gre w delu i mikscie gdyy to bylo zagrozeniem dla jej wystepu w singlu. Jej tatus napewno wszystko przemyslal. Poza tym dlugo ona tam grala ? Przeszla chociaz I runde w deblu czy mikscie ?



