Jak mi pokażesz coś dotyczącego Giordano Bruno w kwestii przemiany czegokolwiek w złoto, to uwierzę - na razie Berik wystrzelił jak królik z kapelusza z jakąś śmieszną tezą, a Wy tu się bawicie w stwierdzanie, czy to prawda, czy też nie - na litość, przecież prawie każdy heretyk był wtedy posądzany o alchemię, to żaden dowód.bellus pisze:Popatrz swoją drogą, że udało mi się znaleźć coś potwierdzające tezy Berika (jego kolegi).
To prawda, za mało mówi się o tym, że to zbrojne narzędzie kościoła mordowało wszystkich, których tylko lekko podejrzewało - nie próbujmy wybielać czarnego aksamitu.bellus pisze: Inna sprawa, że ogólnie inkwizycja - a raczej jej powszechny obraz jest pełen kłamstw
Sposób urzeczywistniania ich politycznych marzeń, poglądy całkowicie odstające od przyjętego ogólnie liberalizmu i zasad moralnych. Niektóre rzeczy wręcz konstytucyjnie karalne - jak choćby zachowanie pupilków Giertycha - MW - przecież w żaden sposób nieukarane przez boskiego Romana.bellus pisze: Co jest złego w Marku Jurku czy Romanie Giertychu.
Różnice są o tyle oczywiste, że filozofia naucza rozpoznawać, co to dobro czy zło i podaje przykłady wielu myślicieli i wiele poglądów tychże. Religia w naszym kraju naucza tylko jednego sposobu myślenia ustalonego przez konkretnych ludzi. I dlatego filozofii w szkole nie ma wcale, a religia jest przedmiotem nadobowiązkowym.bellus pisze:A różnice między filozofią a religią są oczywiste, dlatego religia jest przedmiotem nieobowiązkowym.
Rzecz tkwi w tym, że nie powinno im się dawać żadnej możliwości. Proponowany przez Ciebie sposób uświadamiania szkraba to typowa odpowiedź katolików na zarzucaną im indoktrynację dzieci - niby tylko na lekcje religii je posyłały - ale zarazem słyszą tylko o katolicyźmie, a nie o niczym innym - sam byłem chowany tak, że nie chodziłem nigdzie, na żadne lekcje, a wolny wybór dostałem jako nastolatek - przyjrzałem się wszystkim religiom, ideę boga uznałem za z gruntu śmieszną i nierealną, więc niczego nie wybrałem. Ale pewnie, gdyby jako dzieciak byłbym posyłany na lekcje religii, to byłbym teraz wierzącym katolikiem.bellus pisze:To brzmi trochę tak, że powinniśmy małemu dziecku dać możliwość wyboru między poszczególnymi ideologiami, nurtami wiary, poglądami rzeczywistości.
Co jest głupotą totalną i dlatego nie dziwię się uczelniom teologicznym, że nie chcą tej matury.bellus pisze:A matura miała jak twierdzili pomysłodawcy znieść egzaminy.



