Jak sie spodziewałem był to bardzo trudny mecz.Niestety bez Pirlo Milan ma duże miej argumentów w przodzie.Jego brak był chyba najbardziej widoczny oraz brak bocznych obrońców.Nie mam im nic do zarzucenia jeżeli chodzi o obrone choć Di Natale wkręcał czasami w ziemie Bonere ale ogólnie oki.Natomiast no styl i taktyka jaką preferuje Milan nakazuje grać bocznym obrońcom od jednego pola karnego do drugiego pola karnego.Tymczasem Favalli i Bonera kompletnie tego nie potrafią.Kaka i cała pomoc miała z tym największy problem że właśnie przy zagęszczaniu środka pola i podwajanie krycia nie mieli jak rozgerać tego do obrońców, rzucić piłke do boku za obrońce.Widać że jeszcze Ronaldo nie jest w pełni formy fizycznej a mimo wszystko z jego strony było bardzo duże zagrożenie(bodajże 3 groźne strzały jeden z nich wylądąwał na słupku oraz kilka prób gry kombinacyjnej).Jeżeli ktoś dzisiaj zawiódł to Pato choć napewno nie mnie.Nie można wymagać od tak młodego chłopaka cudów gdy on rozgrywa dopiero 2 oficialny mecz w barwach Milanu i dopiero zgrywa i uczy się stylu gry Rossonerich.Ważne że dostaje szanse gry i jestem pewien że po rozegraniu kilku meczy będzie grał na poziomie bo talent jak widać naprawde ma ogromny.
No i bohater Alberto Gilardino.
Wszedł na 10 minut a miałem nadzieje że dostanie chociaż 20-30 jednak wystarczyło to żeby najpierw po faulu na nim minimalnie chybił Seedorf by po chwili po kapitalnym zagranie Kaki umieścić piłke w siatce.Może wkońcu wszyscy się do niego przekonają że naprawde jest zawodnikiem nieprzęciętnym i tylko trzeba mu zaufać a pokaże klase
W środe gramy zaległy mecz i mam nadzieje że po powrocie Pirlo Rossoneri odniosą kolejne zwycięstwo
Milan\o/



