A z tym to się chyba nikt nie zgodzi.Akarin pisze:Nikt chyba nie zaprzeczy, ze zwycięstwo osiągnięte fuksem Razz
Milan lepszy od Udinese, ale w słabym meczu - wyraźnie byliśmy zbyt pewni siebie po zmiażdżeniu Napoli, graliśmy przeciętnie, ale na Udinese to starczyło - w barwach Udine 8 piłkarzy przed polem karnym blokowało środek pola, jeden rozgrywał, dwóch atakowało - i to przeciętnie. Świetnie rozpracowano Milan - wiadomo było, że nie mamy skrzydeł, więc zamurowano środek pola i Udinese grało na 0:0 - gra ruszyła, gdy Seedorf i Pato zaczęli grać mocniej z boku. Bonera to pomyłka, Favalli się najwyżej starał, boki obrony do wymiany (liczyłem, że na boku zagra Oddo, na środku Bonera, a na lewej obronie Kaladze, ale cóż, nigdy nie wiadomo, co wymyśli Ancelotti). Pato średnio na jeża, ale jak na tak młodego piłkarza to i tak nieźle.
Zagadką jest dla mnie to, czemu grali tyle czasu Gattuso z Ambrosinim, gdy Udinese środek pola sobie odpuściło - trzeba było wpuścić Gourcuffa i atakować mocniej skrzydłami, a nie grać dwoma DP, którzy nie mieli nic do roboty. Liczyłem też na wcześniejsze wejście Gilardino, ale akurat jemu nie można mieć nic do zarzucenia - oby się spisywał jak najlepiej jako joker, bo chyba taka rola mu została do końca sezonu.
Zasłużone zwycięstwo po słabym meczu, ale oby tak do końca sezonu.



