Pierwsze spotkanie za nami. Dzieki bamce w koncowce Muntariego Ghana wygrała z Gwineą. Same spotkanie dobre, pierwsza połowa zdecydowanie lepsza w wykonaniu gospodarzy, w drgiej Pascal pociagnał ekipe Gwinei.
Widać, że gospodarze maja ogromny potencjał, narazie takze problemy ze skutecznoscia, po pierwszej połowie patrzac na sytuacje powinnao być 3-0, może 4-0. Dobrze zagrały najwieksze gwaizdy Essien, Gyan, Pantsil, czy nowośc Owusu Abeye. Pomoc naprawde na poziomie WKS. Ze strony pokonanych była jedna wyrozniająca sie postać- Feindouno. Grął kapitalne zawody, no ale aby jeszcze wygrywac trzeba miec rownych conajmniej sobie partnerów.



