Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 20 sty 2008, 21:06

ogólnie to spotkanie powinno się skończyć w 12 minucie kidy MM nie traifł na pustą bramkę z 4 metrów, potem ta piłka na lini., gdzie niedokońca wiadomo czy była w bramce czy jeszcze nie, poprzeczka... słowem pechowo.
Dobry mecz zaliczyl Molinaro, który kiedy nie jest mocno naciskany przez rywala potrafi zagrać naprawdę bardzo dobrą partię.
Defensywy ogólnie bym nie rozliczał bo okazji sampa prócz tego słupka przy rożnym nie miała i Buffon chyba najwięcej namęczył się na rozgrzewce...
Słowem szkoda stroconych punktów, ale może wyjdzie z tego coś dobrego i zarząd zauważy ze JUVE bardzo potrzebny jest kreatywny środkowy pomocnik, bo w takich meczach jak ten czy z Catanią najbardziej mi brakuje rozegrania środkiem, bo kolejnymi wrzutkami ze skrzydła meczu czesto wygrać się nie da

Wróć do „Włochy”