Ponieważ nie mam za bardzo czasu odnieść się do wszystkich wątków, a zresztą sporo argumentów zostału już rzuconych, to tylko odniosę się do paru kwestii i dopiszę swoją mała opinię
RealFan pisze:A to gówno prawda. Nikt nie wymaga bierzmowania aby mógł mieć miejsce ślub kościelny. Wystarczy, że jedna z osób ma bierzmowanie. Druga nie musi. Ba, może być nawet ateistą. Wystarczy, że podpisze jakis świstek czy coś tam.
Co do tych sakramentów, to częściowo się zgodzę, że są za szybko. Pierwsza komunia powinna mieć miejsce około 12 roku życia, bierzmowanie około 18 - tak, żeby przynajmniej w tej drugiej kwestii na pogląd młodej osoby decydującego wpływu nie mieli rodzice, ale ona sama (chociaż, jakby się przyjrzeć wielu osiemnastolatkom, to raczje trudno ich uznać za osoby dorosłe
Co do chrztu - absolutnie się zgodzę (o dziwo) z franzem:
A to natomiast, co później osoba ochrzczona zrobi z tym chrztem, to już jej sprawa, kwestia wolnego wyboru (oczywiście jak już się uniezależni od rodziców, choć czasem też wcześniej). W końcu nikt z założenia nie wychowuje pijaka czy mordercy, a to jest taka sama wolna droga wyboru, jak w przypadku wiary.franz pisze:Po drugie to od zawsze było święte prawo rodziców, którym zawdzięczasz przyjście na ten świat, że mogą cię wychować w takiej religii jakiej chcą, na między innymi tej zasadzie jest budowana nasz cywilizacja od wieków.
Co do matury z religii - nie napinałbym się za bardzo w tej kwestii. Uważam, że skoro religia jest już przedmiotem w szkole, to czemu nie ma mieć prawa bycia nieobowiązkowym przedmiotem do zdawania na maturze
Co do roli Kościoła w Państwie - uważam, że Kościół jak najbardziej ma prawo wypowiadać się na tematy dotyczące moralności. Natomiast jego rola powinna być tu ograniczona do wyrażania poglądów, z pewnością nie powinno dojść do sytuacji, w której ksiądz zakłada partię polityczną. Nie zgodzę się jednak z poglądami tych, którzy uważają że Polska jest krajem wyznaniowym. Dla mnie takimi krajami są kraje islamskie jak Iran. Sporo nam brakuje do tego żeby tępić inne religie czy ateistów, nie sądzicie?
I na koniec - nie przesadzajmy z tą indoktrynacją na religii, bo za chwilę ktoś stwierdzi, że księża piorą mózgi biednych nastolatków


