Załuje, że dopiero teraz to przeczytałem bo poprawił mi by sie humor we wczorajszą paskudną niedzeleWilmore pisze:To prawda, za mało mówi się o tym, że to zbrojne narzędzie kościoła mordowało wszystkich, których tylko lekko podejrzewało - nie próbujmy wybielać czarnego aksamitu.
Ps: Pamiętacie (znacie?) motyw z Monty Python:
Nobody expects the Spanish Inquisition!
Wymagasz aby uczelnie Katolickie przyjmując kandydatów na takie kierunki jak teologia katechetyczno-pastoralna nie wymagały zaswiadczeń od proboszcza czyli de facto wymagasz od nich w pewnym sensie świeckości, zresztą to nie są uczelnie państwowe i nie mam ci juz zamiaru tłumaczyć podstaw swobody działności instytucji prywatnych, co do polityków faktycznie sprawa zamknięta i to przez moje argumenty.Chlopaczek pisze: to ze wymagam swieckosci od uczelni koscielnych wziales sobie z sufitu - i odkladajac temat jak postepowanie politykow katolikow wplywa na czy tez nie wplywa na swieckosc panstwa
Co do apostazji to nie wiem jak dokładnie wygląda procedura i wybacz, że powiem dosadnie ale g... mnie to obchodzi. Swoją drogą nie dziwie sie proboszczom, że próbuja zatrzymać swoje owieczki w końcu business is business no i przez takie powstrzymywanie gościa można sprawdzić jak bardzo przemyslał swoją decyzje i jak bardzo jest zdetermimnowany, zreszta tak jak napisałeś wszystko zalezy od proboszcza są tacy jak Ty opisałeś ale z pewnością są też normalni. Przy załatwianiu spraw biznesowych u naszych rodzimych urzędasów krwiopijców wszelkiej masci formalności związane z apostazją to pryszcz. No i łapówek nie trzeba płacić (choć pewnie można)
Warcając do Giordano i złota to w tej kwestii nie mam żadnej wiedzy (choć patrząc na specyfike tamych czasów i cała postać Giordano to może byc prawda), ale co do jego oszustw i szleństw wszelkiej maści to czytałem ze dwa lata temu książke o idolach "racjonalnej" gawiedzi i tam przypadek Giordano też był opisany nie podam ci tytułu ani autora bo nie pamiętam (to z tej pozycji wiedziałem o stosunku Bruno wobec Żydów a potem cytat na necie znalazłem) w każdy bądź razie to z tymi oszustwami na kase w zamian za nauczanie to pewnik na prawie że 100%
Czekaj pan! Z tego co pamięatm to Pi(w)us VI żył i urzędował grubo ponad sto lat przed powstanie tej całej deklaracji. ( Deklaracja 1948 (?) a Pius VI zmarł w 1799 r) A więc "o so chozi?" Chłopaczku.Chlopaczek pisze:"Deklaracja Praw Czlowieka to potwornosc" Pius VI.
Niski to nie jest przymiotnik, który dobrze opisuje to zdanie, powiem więcej jest kompletnie nie adekwatny do moich post-sesyjnych wypocin. Te zdanie miało być nacechowane lekką nuta chamskeigo i prostackiego humoru jaki można zasłyszeć w piwiarniach gdzie łysa młodzież z czerwonymi szelkami zamawia browar podnosząc całą dłoń i krzycząc "pięć piw proszę!" Cała ta mistyfikacja miał się dostosować do niskiego poziomu wyznawców "wielkiego wolnomyśliciela" i jego smiesznego kultu.Cris7 pisze:To było niskie. Choć cytat "wielkiego wolnomyśliciela" całkiem niezły
A co do przypadku "zwodowego geja" pana Roberta Biedronia to faktycznie nie znam jego upodobań w tej materii i nie mam ochoty ich poznać to nie moje kilmaty.(Choć kedyś pan Biedroń powiedział, że chciałby aby pan Krzysztof Bosak umył mu plecy a Bosak z tą jego dziecinną buźką idealnie pasuje na zapalonego członka bojówek SA, oczywiście nie imputując nic nikomu, to tylko takie nie zdrowe fantazje mojego chorego umysłu)
W kwestii cytatu to określenie niezyły też do niego nie za bardzo pasuje, wogóle ono jest strasznie bezbrawne. Jaki cytat jest każdy widzi i nie musze nękać moich spracownych odkręcaniem butelek palców aby pisać na mej kolekcjonujące żywność i popiół z papierosów klawiaturze jego analizy bo każdy sam potrafi odczytać jego przekaz(a jak ktoś nie potrafi to jego problem)
Dobra zaszywa się, nie nie esperalem lecz z powrotem w swoim dobrze bronionym bunkrze i wracam do czytania publikacji pt. "Tęczowy elementarz" jeśli wiecie o co mi chodzi misiaczki


