Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
morświn
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 334
Rejestracja: 21 wrz 2004, 17:05
Reputacja: 0

Post autor: morświn » 21 sty 2008, 14:35

Oczywiscie Real wygal tylko i wylącznie dzieki szczesciu. To nasza wina ze Pablo wczoraj mial zly dzien. To dzieki szczesciu Pablo podal pilke do Robinho w 1minucie i to dzieki szczesciu nie upilonowal RVN w 43minucie. Szczesciem mozna nazwac to ze zadodnicy Atletico mają "krzywe nogi" i zamiast strzlac gole fadują w poprzedzki z kilku metrów, szczeciem mozna nazwac tez to Casillas wykonuje swoja prace, moze dla niektorych bramkarz jest po to zeby wyciagac pilki z bramki , jak dla mnie bramkarz jest po to zeby naprawiac bledy obrony. Szczesciem mozna nazwac to ze Ruud wykorzystuje swoje sytuacje a Kun niestety nie, co za pech. Moze napiszcie petycje do La Liga zeby zrobili cos z tym szczescie bo tego juz za wiele.
Oczywiscie gdyby Barca miala szczescie to byla by inna bajka. Po tym sie poznaje prawdziwa druzyne ze umi wykorzystac sytuacje podbramkowe, chyba o to chodzi w pilke zeby strzelac gole.

Do kibicow Barcelony - Przestancie w kolko pisac tylko o tym szczesciu, bo to juz sie robi nudne, lepiej popatrzcie na wasza druzyne( ktora nie ma szczescia lol:D) bo z tego co wiem wasza gra nie wyglada za dobrze(moze jest inny powod zlej formy oprocz szczescia???, szukajcie moze znajdziecie). Szanuje prawdziwych kibicow Barcy bo sam jestem prawdziwym kibicem Realu, wy sie zajmijscie waszym klubem a my spokojnie bedziemy mogli tutaj pisac o naszym i kazdy bedzie zadowolony

Na temat meczu : Nie uwazam ze Real byl gorszy od Atletico ( jak to niektorzy pisz) gral dobra pilke. Dobrze Gago, mysle ze zastapi Diarre. Casillas swoj poziom, boczni obroncy troszke sie gubili ale ogolnie ok.
Za tydzien ciezko mecz z nieobliczalnym Villareal u siebie.

Wróć do „Hiszpania”