Podobnie - wyśmiałem liczbę paru tysięcy (tak się jakoś pojawiło po moich wyliczeniach), spotykałem się z liczbami parędziesięciu tysięcy ofiar - łącznie oczywiście. Natomiast ofiar pośrednich istnienia takiej organizacji - polowań na czarownice z podszeptów tejże, czy innych ruchów społecznych spowodowanych namowami inkwizycji było na pewno o wiele więcej, ale tego nie policzymy.Chlopaczek pisze: Moim zdaniem i na stan mojej wiedzy liczby ofiar inkwizycji jest w jakims stopniu zawyzona.
No i nadal zgadzam się z moją teorią, że to było zbrojne ramię kościoła - skromne, bo skromne, nikt się wojen od strony Watykanu nie spodziewał, acz jednak istniejące i działające na niezłą skalę.
Serio? A już myślałem, że mocniej w stronę emo.Chlopaczek pisze:On jak to mowia nastolatki jest "spoko" kto wie moze nawet "ciacho".



