Ze strony WKS widać, zę maja rezerwy i spokojnie moga wprowadzać zawodnikow i oni wprowadzają ozywienie.
Oczywiscie Yaya rulezzzz.
W pierwszym spotkaniu Maroko spokojnie ograło Nambie, tylko najprawdopodobniej okupili to 3 kontuzjami, w tym strzelca 3 bramek, chcieli sie pobawic z przeciwnikami, najwidoczniej im sie to nie spodobało.



