Łysy proponował mu taki kontrakt, na jaki mu zezwolili w Wiśle - że Kosowski przyzwyczaił się do zarobków zachodnich, to jego problem - w Wiśle nikogo na niego nie było stać w obecnej sytuacji, gdy klub jest prowadzony rozsądnie. Dyskusja na temat przydatności Kosy w drużynie jest bezcelowa - Kosowskiego w zespole na LM i tak by nie było, a Boguski na prawej pomocy wystarcza na polską ligę, więc nic złego się nie stało - Kosowski odszedłby za parę miesięcy a do skłądu wskoczyłby nieograny Boguski - więc wg. mnie lepiej, że Kosowski odszedł już teraz, choć wydaje mi się, że mogli go sprzedać, choćby i za czapkę gruszek.Zico_FCI pisze:Chyba nie sądzisz, że to od Łysego zależało czy Kosowski dostanie kontrakt, który będzie go zadowalał?
Poza tym nigdy nic nie wiadomo ws. Zagłębia Lubin - jeśli zostaną ukarani sprawiedliwie, to polecą do niższej ligi i Iwański czy Łobodziński nagle zaczną gwałtownie szukać pracy - i wydaje mi się, że walcząca za pół roku Wisła Kraków o LM może okazać się nagle dla nich ciekawą przystanią - ale to na razie gdybanie, które ma niewielkie szanse powodzenia.
I ten sam Skorża zostawia go na kolejne testy, żeby go sprawdzić dokładniej - znaczy, coś w nim widzi. A że tylko rezerwowego, to inna sprawa, nam piłkarza do pierwszego składu na gwałt nie potrzeba na PP.franz pisze: "Drugiej połowy tego meczu, kiedy grał na prawej pomocy, nie dograł do końca ze względu na braki w przygotowaniu fizycznym"



